Masażysta „Górali”, Jan Paweł II i szczęśliwy zespół

26.04.2014
Zwycięstwo z dedykacjami – tak można skomentować piątkowy triumf Podbeskidzia w Krakowie, o którym po meczu wymownie mówił szkoleniowiec bielszczan, Leszek Ojrzyński.
Norbert Barczyk/Pressfocus
– Bardzo się cieszymy z tego zwycięstwa. Zaczynałem tu jako trener ekstraklasowej Korony i wtedy też udało nam się wygrać z Cracovią na jej boisku. Dramaturgia tamtego meczu była podobna, bo też o wynik trzeba było drżeć do ostatniej sekundy. Mieliśmy swoje sytuacje, których nie wykorzystaliśmy i sami jesteśmy sobie winni tej „nerwówki” – zaznacza Leszek Ojrzyński.

– To zwycięstwo dedykujemy jako drużyna naszemu masażyście Markowi Ociepce, który w dzień meczu miał urodziny. To zwycięstwo to bardzo przyjemny prezent dla niego, ale też sami sobie zrobiliśmy prezent, który daje nam trochę oddechu. Cieszę się z wygranej i dziękuję Janowi Pawłowi II, do którego się modliłem przed tym meczem za to, że pozwolił nam tutaj wygrać, bo był jak wiadomo kibicem Cracovii – dodał szkoleniowiec „szczęśliwego” Podbeskidzia.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również