Marek Wleciałowski typuje: doświadczenie przydatne Górnikowi
28.02.2014
Jako pierwszy w szranki stanie chorzowski Ruch, na którego boisku gościć będzie ostatni w tabeli Widzew Łódź. Ale dla gospodarzy nie zapowiada się wcale łatwa przeprawa. – Przez wzgląd na świetny początek rundy wiosennej Ruch jest oczywiście faworytem meczu. Widzew z kolei z Piastem zaprezentował się nieźle i zdobył punkt. Goście zechcą podtrzymać swoje nadzieje w grze o utrzymanie i na pewno myślą o korzystnym wyniku. Ale mimo wszystko stawiam na „Niebieskich” – mówi Marek Wleciałowski, w przeszłości związany z Ruchem także jako piłkarz.
W sobotę emocjonować się będziemy dwoma meczami, wpierw rywalizacją Górnika Zabrze z Koroną Kielce. – To bardzo interesująca konfrontacja z punktu widzenia ciśnienia, które Górnik swoją postawą na starcie wiosny sam sobie wytworzył. W pewnym sensie zespół ten ma doświadczenie w wychodzeniu z trudnej sytuacji, a w takiej się teraz znalazł. Korona to dodatkowo przeciwnik niewygodny, grający agresywnie. Mecz zatem z wielu względów „iskrzący”. Wynik? Wygrają gospodarze, ewentualnie może paść remis – przewiduje szkoleniowiec Energetyka ROW-u.
Wiele po wyjeździe do Wielkopolski oczekują w Gliwicach. Lech na wiosnę zawodzi, ale podobnie rzecz można o ekipie Piasta... – Po klęsce w Szczecinie Lech zmuszony jest do reakcji. Trzeba pamiętać, jak groźny to zespół na własnym boisku. Piast w rundę nie wszedł w najlepszym stylu. W Poznaniu o punkty będzie ciężko. Sukces Lecha to rozstrzygnięcie najbardziej prawdopodobne, choć remisu też nie należy wykluczać – komentuje trener Wleciałowski.
A jaki typ wiąże się z rywalizacją Podbeskidzia Bielsko-Biała z Pogonią Szczecin podczas poniedziałkowego zakończenia 24. kolejki T-Mobile Ekstraklasy? – Ekscytująco zapowiada się dla mnie ten mecz. Podbeskidzie walczy i daje wyraźny sygnał, że nie odpuści w żadnym spotkaniu i żadnej minucie, a już na pewno nie ostatniej. Nie ma dla „Górali” strasznego rywala, a takim może wydawać się Pogoń po zdeklasowaniu Lecha. Goście w Bielsku-Białej zagrają moim zdaniem równie mocno skoncentrowani. Typuję podział punktów – podsumowuje były asystent selekcjonera reprezentacji Polski.
W sobotę emocjonować się będziemy dwoma meczami, wpierw rywalizacją Górnika Zabrze z Koroną Kielce. – To bardzo interesująca konfrontacja z punktu widzenia ciśnienia, które Górnik swoją postawą na starcie wiosny sam sobie wytworzył. W pewnym sensie zespół ten ma doświadczenie w wychodzeniu z trudnej sytuacji, a w takiej się teraz znalazł. Korona to dodatkowo przeciwnik niewygodny, grający agresywnie. Mecz zatem z wielu względów „iskrzący”. Wynik? Wygrają gospodarze, ewentualnie może paść remis – przewiduje szkoleniowiec Energetyka ROW-u.
Wiele po wyjeździe do Wielkopolski oczekują w Gliwicach. Lech na wiosnę zawodzi, ale podobnie rzecz można o ekipie Piasta... – Po klęsce w Szczecinie Lech zmuszony jest do reakcji. Trzeba pamiętać, jak groźny to zespół na własnym boisku. Piast w rundę nie wszedł w najlepszym stylu. W Poznaniu o punkty będzie ciężko. Sukces Lecha to rozstrzygnięcie najbardziej prawdopodobne, choć remisu też nie należy wykluczać – komentuje trener Wleciałowski.
A jaki typ wiąże się z rywalizacją Podbeskidzia Bielsko-Biała z Pogonią Szczecin podczas poniedziałkowego zakończenia 24. kolejki T-Mobile Ekstraklasy? – Ekscytująco zapowiada się dla mnie ten mecz. Podbeskidzie walczy i daje wyraźny sygnał, że nie odpuści w żadnym spotkaniu i żadnej minucie, a już na pewno nie ostatniej. Nie ma dla „Górali” strasznego rywala, a takim może wydawać się Pogoń po zdeklasowaniu Lecha. Goście w Bielsku-Białej zagrają moim zdaniem równie mocno skoncentrowani. Typuję podział punktów – podsumowuje były asystent selekcjonera reprezentacji Polski.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów