Marek Sokołowski: Spodziewaliśmy się, że nie stracimy bramki

24.02.2013
Z wysokiego "C" drugą część sezonu rozpoczęli zawodnicy Podbeskidzia, demolując przed własną publicznością Jagiellonię Białystok. Kapitan "Górali" był dumny z gry, ale starał się tonować nastroje.
Podbeskidzie wygrało z Jagiellonią 4-0. - Fajnie być kapitanem w takim meczu - nie kryje uśmiechu na twarzy Marek Sokołowski, który sam trafił w sobotę do siatki.

Dla wielu obserwatorów rezultat tego spotkania, jak i styl "Górali" był ogromnym zaskoczeniem. - A myśmy się w szatni spodziewali, że nie stracimy bramki, a jedną albo dwie zdobędziemy - odpowiada kapitan zespołu z Rychlińskiego.

Ekipa Dariusza Kubickiego zanotowała świetny start. Co dalej? Teraz na Podbeskidzie czeka Wisła Kraków. - Sytuacja w tabeli wciąż jest trudna, to był dopiero pierwszy mecz. Spokojnie więc, nie popadajmy w hurraoptymizm - mówi "Sokół".
autor: Michał Knura

Przeczytaj również