Marek Sokołowski posprzeczał się kiedyś z Józefem Wojciechowskim
25.11.2011
- Muszę przyznać, że za czasów prezesa Wojciechowskiego piłkarze i trenerzy nie mieli komfortu pracy, ale kto bogatemu zabroni? - mówi Sokołowski w rozmowie z dziennikiem "Sport".
Okazja do porozmawiania na temat Józefa Wojciechowskiego jest świetna, gdyż dziś Podbeskidzie zagra przy Konwiktorskiej. Sokołowski spotka się więc z dawnymi kolegami. I być może z prezesem.
- Rozstaliśmy się pokojowo. W ostatnim okresie pobytu w Polonii grałem mniej, zatem zmiana otoczenia była wskazana. Miedzy mną a Polonią nie było i nie ma jednak żadnych nieporozumień - zapewnia Marek, lecz przyznaje, że pomiędzy nim a Wojciechowskim wywiązała się kiedyś mała sprzeczka.
- Doszło między nami do wymiany zdań na pewien temat. Chcę jednak zapewnić, że nie chowam urazu ani zadry w sercu w stosunku do prezesa Wojciechowskiego - zaznacza.
Okazja do porozmawiania na temat Józefa Wojciechowskiego jest świetna, gdyż dziś Podbeskidzie zagra przy Konwiktorskiej. Sokołowski spotka się więc z dawnymi kolegami. I być może z prezesem.
- Rozstaliśmy się pokojowo. W ostatnim okresie pobytu w Polonii grałem mniej, zatem zmiana otoczenia była wskazana. Miedzy mną a Polonią nie było i nie ma jednak żadnych nieporozumień - zapewnia Marek, lecz przyznaje, że pomiędzy nim a Wojciechowskim wywiązała się kiedyś mała sprzeczka.
- Doszło między nami do wymiany zdań na pewien temat. Chcę jednak zapewnić, że nie chowam urazu ani zadry w sercu w stosunku do prezesa Wojciechowskiego - zaznacza.
Polecane
Ekstraklasa