Marek Sokołowski o meczu z Piastem: Zabrakło nam szczęścia
12.05.2011
Wychowanek "Górali" nie może spotkania zaliczyć do udanych. Pojawił się na boisku w 55. minucie zastępując Dariusza Łatkę, ale nie odmienił losów meczu i nie był zbyt widoczny. Po końcowym gwizdku stwierdził, że jego zespołowi zabrakło szczęścia. - Było blisko, żeby ta piłka wpadła do siatki, choćby po główce Bartka Koniecznego w pierwszej połowie. Szkoda... - westchnął.
W samej końcówce zwycięskiego gola dla bielszczan mógł zdobyć Piotr Malinowski, którego jednak staranował Krzysztof Kozik. - Nie widziałem sytuacji "Maliny", więc nie wiem, czy bramkarz Piasta go faulował. Myślę jednak, że gdyby Malinowski sobie "dziubnął" tę piłkę trochę wcześniej, to wyszedł by na pustą bramkę - stwierdził Marek Sokołowski.
W samej końcówce zwycięskiego gola dla bielszczan mógł zdobyć Piotr Malinowski, którego jednak staranował Krzysztof Kozik. - Nie widziałem sytuacji "Maliny", więc nie wiem, czy bramkarz Piasta go faulował. Myślę jednak, że gdyby Malinowski sobie "dziubnął" tę piłkę trochę wcześniej, to wyszedł by na pustą bramkę - stwierdził Marek Sokołowski.
Polecane
I liga