Marek Sokołowski: Nie mogliśmy tego meczu przegrać...
28.09.2012
- Po bramce na 1-1 próbowaliśmy coś strzelić. Nie wyszło. Gola zdobył Ruch - relacjonował doświadczony obrońca Podbeskidzia, który wrócił na boisko po wyleczeniu kontuzji.
Eksperci zastanawiali się, co jest przyczyną problemów Podbeskidzia, które potrafi dobrze rozpocząć mecz, a potem pozwolić rywalowi niemal na wszystko. Czy to kwestia psychiki? - Trudno stwierdzić, czy potrzeba nam psychologa. Najwyraźniej zadowalamy się jednobramkowym prowadzeniem, a powinniśmy grać swoje. Na motorykę również nie ma co zrzucać odpowiedzialności, bo jesteśmy dobrze przygotowani - stwierdził Sokołowski.
- To był dla nas cenny mecz w kontekście tego, by się odbić... Byśmy mogli chodzić z podniesioną głową. Mecze uciekają, a myśmy nadal nie wygrali. Musimy się pozbierać i walczyć - dodał.
Eksperci zastanawiali się, co jest przyczyną problemów Podbeskidzia, które potrafi dobrze rozpocząć mecz, a potem pozwolić rywalowi niemal na wszystko. Czy to kwestia psychiki? - Trudno stwierdzić, czy potrzeba nam psychologa. Najwyraźniej zadowalamy się jednobramkowym prowadzeniem, a powinniśmy grać swoje. Na motorykę również nie ma co zrzucać odpowiedzialności, bo jesteśmy dobrze przygotowani - stwierdził Sokołowski.
- To był dla nas cenny mecz w kontekście tego, by się odbić... Byśmy mogli chodzić z podniesioną głową. Mecze uciekają, a myśmy nadal nie wygrali. Musimy się pozbierać i walczyć - dodał.
Polecane
Ekstraklasa