Marek Motyka: Podbeskidzie wyrasta na faworyta w meczu z Górnikiem

03.11.2011
- Będzie wyrównany mecz. Oba zespoły walczą, by uciec z niebezpiecznej strefy spadkowej - uważa trener Marek Motyka, którego poprosiliśmy o komentarz do jutrzejszego spotkania Podbeskidzia z Górnikiem.
Podbeskidzie na fali

W ostatniej kolejce podopieczni Roberta Kasperczyka sprawili największą niespodziankę 12. kolejki ekstraklasy. - Podbeskidzie zagrało bardzo solidny mecz. Po raz pierwszy widziałem Wisłę tak bezradną, która oddała właściwie jeden strzał na bramkę. Wielkie słowa uznania dla zawodników i trenera. Nie przestraszyli się krakowskiego zespołu i zagrali naprawdę bardzo fajne spotkanie - przyznaje były trener Górnika.

- Na pewno wprowadzi to większy spokój oraz doda wiatru w żagle gospodarzom. Jednak o dziwo Podbeskidzie ostatnio lepiej gra na wyjazdach, a słabiej u siebie. Nie wiem dlaczego. Dojdzie też presja kibiców - dodaje.

Górnik wychodzi z kryzysu?

Tydzień temu "Trójkolorowi" odnieśli pierwsze ligowe zwycięstwo od blisko dwóch miesięcy. - Górnik miał bardzo ciężki okres. Długa seria bez zwycięstwa. Duża presja jeśli chodzi o trenera. Zaczęły się dywagacje na temat Adama Nawałki, co uważam za rzecz chorą. Zwycięstwo z Jagiellonią dało więcej spokoju zespołowi, ale tak naprawdę jedna wygrana niewiele da. Zabrzanie będą chcieli pójść za ciosem w następnych pojedynkach. Będą chcieli potwierdzić swoje walory i wygrać w Bielsku - mówi trener.

Podbeskidzie to kolektyw

- Patejuk wyrasta na lidera, ale siłą Podbeskidzia jest zespołowość. W Krakowie nie było zdecydowanie jednej wyróżniającej się postaci. Cały blok obronny i bramkarz zaprezentowali się na Wiśle solidnie, co nie jest takie łatwe. Pomoc praktycznie wyeliminowała środek pola i nie przestraszyła się rozgrywających rywala. Boczne sektory również były solidnie pokryte. Trzeba przyznać, że "Górale" nie pojechali się bronić. Bardzo ostro i konsekwentnie kontratakowali. Zasłużenie wygrali - uważa Motyka.

Górnika ma Nakoulmę i...

Ściągnięty w ostatniej chwili Prejuce Nakoulma jest już najlepszym strzelcem Górnika. To jego powinni się w Bielsku najbardziej obawiać. - On wyrasta na zdecydowanego lidera grupy. Przyglądałem mu się w kilku spotkaniach. Nie zdawałem sobie sprawy, że to jest taki dynamiczny chłopak. Nie wiem, czy jest w Polsce drugi taki szybki zawodnik. No i jest przede wszystkim bardzo skuteczny. Szczególnie jego gracze Podbeskidzia muszą bardzo dokładnie kryć - zaznacza nasz rozmówca.

...przyszłego stopera kadry?

Równo rok temu w rozmowie z naszym portalem Motyka przyznał, że Adam Danch to materiał na świetnego stopera. Po 12 miesiącach nikt nie wyobraża sobie bez tego zawodnika defensywy Górnika.
 
- Cieszę się, że się nie pomyliłem. Znam walory tego chłopaka. Bardzo poukładany, solidnie pracujący i skromny człowiek. W szatni prawie go nie słychać. Na boisku pracuje za dwóch.  Bardzo się cieszę, że jego talent tak się rozwija. W Polsce jest duża posucha na tej pozycji. Nie ma dobrych stoperów. Będzie trzeba się jemu dokładnie przyglądać. Za sezon, dwa to może być zawodnik, który będzie blisko reprezentacji. Nie możemy wyłącznie szukać piłkarzy zagranicą. Adaś ma bardzo dobre warunki fizyczne - chwali Motyka.

Więc wygra...

- Będzie wyrównany mecz, ponieważ oba zespoły walczą, żeby uciec z niebezpiecznej strefy spadkowej. Trochę więcej punktów ma Podbeskidzie, ale Górnik pokazał, że na wyjazdach nie jest łatwym rywalem - podkreśla szkoleniowiec.

- Górnik jest zespołem, który dłużej jest w ekstraklasie, ma historię, osiągnięcia i magiczną nazwę. Wszystko by przemawiało za zabrzanami. Śledząc jednak to, co się ostatnio działo - mam tu na myśli mecz Podbeskidzia z Wisłą Kraków - to gospodarze wyrastają na faworytów - podsumowuje Motyka.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również