Marek Chojnacki: Nie wierzyłem w utrzymanie Podbeskidzia

03.06.2013
- Zaraz po rundzie jesiennej mówiłem, że kwestia spadku jest już rozstrzygnięta. Stało się inaczej - nie może się nadziwić Marek Chojnacki, rekordzista pod względem ilości występów w polskiej ekstraklasie.
Dla Chojnackiego nie jest specjalną niespodzianką awans Piasta Gliwice do europejskich pucharów. - Jeśli spojrzymy na tabelę, to zaraz za czołową trójką widzimy kilka zespołów o bardzo zbliżonym potencjale. To drużyny typowo na środek tabeli. A że akurat Piast? Zadecydowało to, że nie odpuścił na samym finiszu. Zagłębie miało dramatyczną końcówkę, fatalną rundę zaliczył Górnik, a Polonia po prostu się rozpadła - tłumaczy.

Trudniej było uwierzyć w to, co działo się na dnie ekstraklasowej tabeli. - Nie wierzyłem, że dla Podbeskidzia i Bełchatowa pojawi się choćby cień szansy na ratunek. Wykorzystali go ci pierwsi. Zaraz po rundzie jesiennej mówiłem, że kwestia spadku jest już rozstrzygnięta. Stało się inaczej. Obaj outsiderzy spisywali się wiosną znakomicie, a doszła do tego jeszcze słabość innych zespołów z dołu tabeli - Ruchu, Pogoni i Widzewa. Przy okazji padł pewien mit. Zawsze sądzono, że 30 punktów wystarczy do utrzymania miejsca w elicie. Okazało się, że niekoniecznie - podkreśla.
źródło: Sport

Przeczytaj również