Marcin Wodecki: Musi wrócić to, co było wiosną
30.08.2013
Pomocnik Górnika Zabrze, który jest wypożyczony do Bielska-Białej, w tym sezonie należy do najlepszych graczy Podbeskidzia, mimo że gra w innym miejscu na boisku niż miało to miejsce wiosną. Wtedy był skrzydłowym, dziś grywa jako ofensywny pomocnik w ustawieniu 4-2-3-1 lub nawet środkowy napastnik w ustawieniu 4-4-2. "Pszczółce" nie robi to różnicy. Gorzej, że zmiany dotyczą całego zespołu. - Gramy w różnych ustawieniach na treningach. I każdy stara się jak może. Ale podczas meczu dochodzi stres i być może akurat ktoś wypadnie słabiej. Wiele jeszcze pracy przed nami, aby wypracować optymalne ustawienie. Generalnie, jeśli chodzi o cały zespół, to gramy praktycznie tym samym składem, co wiosną. Zaszły może 2-3 zmiany. To niedużo, więc myślę, że potrzebujemy czasu, aby powrócić do tamtej gry - podkreśla.
Wiosna 2013 to coś, do czego wszyscy wracają myślami. Wówczas było bowiem widać, że Podbeskidzie może zdobywać regularnie ekstraklasowe punkty. - To, co było wiosną, musi wrócić. Nie możemy podchodzić na luzie do meczów. Nie będzie gładko, łatwo i miło. Liga jest inna, każdy od początku gra na maksimum. Musi wrócić ten sam charakter, który wiosną pokazywaliśmy. By nie było wątpliwości: te cechy w nas są, tylko musimy sobie o nich przypomnieć - zaznacza Wodecki.
Piłkarz Górnika przyznaje, że dobrze się czuje przy Rychlińskiego, gdzie trafił tuż przed startem sezonu. -
Jeśli zawodnik gra regularnie, to nabiera pewności siebie i staje się lepszy. Mam zaufanie trenera i małymi kroczkami idę do przodu. Dobrze się czuję w tym zespole. Ale wiem też, że mogę być jeszcze lepszy i że jeszcze dużo mi brakuje, aby grać na wysokim poziomie. Myślę, że stać mnie na więcej. I na pewno będę ciężko pracował, aby więcej dawać zespołowi - kończy Wodecki.
Wiosna 2013 to coś, do czego wszyscy wracają myślami. Wówczas było bowiem widać, że Podbeskidzie może zdobywać regularnie ekstraklasowe punkty. - To, co było wiosną, musi wrócić. Nie możemy podchodzić na luzie do meczów. Nie będzie gładko, łatwo i miło. Liga jest inna, każdy od początku gra na maksimum. Musi wrócić ten sam charakter, który wiosną pokazywaliśmy. By nie było wątpliwości: te cechy w nas są, tylko musimy sobie o nich przypomnieć - zaznacza Wodecki.
Piłkarz Górnika przyznaje, że dobrze się czuje przy Rychlińskiego, gdzie trafił tuż przed startem sezonu. -
Jeśli zawodnik gra regularnie, to nabiera pewności siebie i staje się lepszy. Mam zaufanie trenera i małymi kroczkami idę do przodu. Dobrze się czuję w tym zespole. Ale wiem też, że mogę być jeszcze lepszy i że jeszcze dużo mi brakuje, aby grać na wysokim poziomie. Myślę, że stać mnie na więcej. I na pewno będę ciężko pracował, aby więcej dawać zespołowi - kończy Wodecki.
Polecane
Ekstraklasa