Marcin Robak mógł grać w Podbeskidziu Bielsko-Biała
13.08.2013
Podbeskidzie Robakiem chciało zastąpić Roberta Demjana, który wyjechał do Belgii. Co mogłoby skusić napastnika na grę pod Klimczokiem? M.in. postać Czesława Michniewicza, z którym razem pracował w Widzewie Łódź.
Kontrakt Robaka jest tak skonstruowany, że jeśli Piast nie przeleje mu części pieniędzy do konkretnego dnia, wówczas "uruchomiona" zostanie suma odstępnego. Przez pierwsze dwa tygodnie okna transferowego - czyli do połowy lipca - suma ta wynosiła 50 tysięcy euro - informuje Weszlo.com. Podbeskidzie chciało tyle zapłacić, ale nie zaoferowało zawodnikowi kontraktu przynajmniej na poziomie tego, jaki ma w Gliwicach...
Kontrakt Robaka jest tak skonstruowany, że jeśli Piast nie przeleje mu części pieniędzy do konkretnego dnia, wówczas "uruchomiona" zostanie suma odstępnego. Przez pierwsze dwa tygodnie okna transferowego - czyli do połowy lipca - suma ta wynosiła 50 tysięcy euro - informuje Weszlo.com. Podbeskidzie chciało tyle zapłacić, ale nie zaoferowało zawodnikowi kontraktu przynajmniej na poziomie tego, jaki ma w Gliwicach...
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów