"Mam nadzieję, że doping z nowej trybuny poniesie nas do zwycięstwa"
05.10.2013
Na ten dzień całe Bielsko-Biała czekało bardzo długo. Podczas spotkania z poznańskim Lechem, kibice Podbeskidzia zasiądą na nowej, północnej trybunie. Marek Sokołowski, wychowanek Podbeskidzia doskonale pamięta czasy starego stadionu i cieszy się, że doczekał otwarcia nowej trybuny. - Fajnie, że będę miał możliwość - jeżeli trener mnie wystawi - zagrać na otwarciu nowej trybuny. Moim marzeniem było zagrać w Bielsku na nowym stadionie, ale na całym. Na razie cieszę się, że być może będę miał okazję zagrać z Lechem i zainaugurować chociaż cześć nowego obiektu. Temu miastu i kibicom należy się piękny obiekt - uważa doświadczony obrońca.
Projekt nowego stadionu w stolicy Podbeskidzia jest bliźniaczo podobny do areny, która powstała już jakiś czas temu w Kielcach. W szarych Kielcach. Na stadionie Korony krzesełka są w kolorze wylewki, a wylewka w kolorze krzesełek. Wszystko zlewa się w całość i tylko kieleccy kibice sprawiają, że obiekt w stolicy województwa świętokrzyskiego w dni meczowe staje się kolorowy. W Bielsku będzie inaczej, chociaż kolorystyka krzesełek budziła spore kontrowersje. - Krzesełka robią duże wrażenie. Ja nie mam żadnych zastrzeżeń, że u nas są kolorowe. Bardzo fajnie to wygląda i cieszę się, że stadion będzie się wyróżniał - ocenia Marek Sokołowski.
W meczu z Lechem piłkarze bardzo liczą na wsparcie kibiców. - Fajnie będzie atakować na nową trybunę, a poza tym na pewno fani będą mogli oglądać ten mecz w dobrych warunkach, co też jest bardzo ważne. Mam nadzieję, że doping, który "poodbija" się od tej nowej trybuny poniesie nas do zwycięstwa - zaznacza z nadzieją wychowanek Podbeskidzia.
Nowa trybuna i atmosfera, która będzie towarzyszyć spotkaniu z Lechem, budzi w kibicach Podbeskidzia nowe nadzieje. Ale ostatnie spotkania "Górali" przed własną publicznością nie napawają optymizmem. Trzy punkty z Bielska-Białej wywiozły już: Górnik Zabrze, Jagiellonia Białystok i gliwicki Piast. A przecież jeszcze niedawno, stadion Podbeskidzia określano mianem "Bielskiej Twierdzy".
Teraz wygląda to zdecydowanie inaczej. Drużyna ma wielki problem ze zdobywaniem bramek, chociaż Czesław Michniewicz próbował już, prawie, wszystkiego. Na "szpicy" grali: Fabian Pawela, Marcin Wodecki, Łukasz Żegleń, Piotr Malinowski, a momentami - z konieczności - nominalny obrońca, Błażej Telichowski. Jeśli dodać do tego kontuzje kluczowych piłkarzy, to Podbeskidzia najzwyczajniej nie ma kim straszyć...
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Lech Poznań
sobota, 20:30
Sędzia Tomasz Musiał (Kraków)
Projekt nowego stadionu w stolicy Podbeskidzia jest bliźniaczo podobny do areny, która powstała już jakiś czas temu w Kielcach. W szarych Kielcach. Na stadionie Korony krzesełka są w kolorze wylewki, a wylewka w kolorze krzesełek. Wszystko zlewa się w całość i tylko kieleccy kibice sprawiają, że obiekt w stolicy województwa świętokrzyskiego w dni meczowe staje się kolorowy. W Bielsku będzie inaczej, chociaż kolorystyka krzesełek budziła spore kontrowersje. - Krzesełka robią duże wrażenie. Ja nie mam żadnych zastrzeżeń, że u nas są kolorowe. Bardzo fajnie to wygląda i cieszę się, że stadion będzie się wyróżniał - ocenia Marek Sokołowski.
W meczu z Lechem piłkarze bardzo liczą na wsparcie kibiców. - Fajnie będzie atakować na nową trybunę, a poza tym na pewno fani będą mogli oglądać ten mecz w dobrych warunkach, co też jest bardzo ważne. Mam nadzieję, że doping, który "poodbija" się od tej nowej trybuny poniesie nas do zwycięstwa - zaznacza z nadzieją wychowanek Podbeskidzia.
Nowa trybuna i atmosfera, która będzie towarzyszyć spotkaniu z Lechem, budzi w kibicach Podbeskidzia nowe nadzieje. Ale ostatnie spotkania "Górali" przed własną publicznością nie napawają optymizmem. Trzy punkty z Bielska-Białej wywiozły już: Górnik Zabrze, Jagiellonia Białystok i gliwicki Piast. A przecież jeszcze niedawno, stadion Podbeskidzia określano mianem "Bielskiej Twierdzy".
Teraz wygląda to zdecydowanie inaczej. Drużyna ma wielki problem ze zdobywaniem bramek, chociaż Czesław Michniewicz próbował już, prawie, wszystkiego. Na "szpicy" grali: Fabian Pawela, Marcin Wodecki, Łukasz Żegleń, Piotr Malinowski, a momentami - z konieczności - nominalny obrońca, Błażej Telichowski. Jeśli dodać do tego kontuzje kluczowych piłkarzy, to Podbeskidzia najzwyczajniej nie ma kim straszyć...
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Lech Poznań
sobota, 20:30
Sędzia Tomasz Musiał (Kraków)
Polecane
Ekstraklasa