Maciej Korzym: Poczułem, że jestem gdzieś niechciany

04.08.2014
Ledwie trzy dni po podpisaniu kontraktu Korzym w debiucie w Podbeskidziu został graczem meczu. - Zmieniłem klimat i wyszło mi to na dobre - uważa napastnik.


Pressfocus
Kiedy Korzym opuszczał boisko, kibice zgotowali mu owację na stojąco. Trudno o lepszy debiut w nowym zespole.

Strzelił gola, a przy drugim zaliczył asystę. Górale wygrali efektownie pierwszy mecz w sezonie i już nie są w strefie spadkowej. - Zdobyłem bramkę i zaliczyłem asystę, więc mecz mogę uznać chyba za udany. Cały czas zgrywam się jeszcze z zespołem. Mam nadzieję, że przyniesie to efekty w następnych meczach - powiedział po spotkaniu Korzym, który przyznał, że miał też ofertę z Ruchu Chorzów, ale zdecydował się na wybór Podbeskidzia.

Dlaczego odszedł z Korony? - Poczułem, że jestem gdzieś niechciany, zmieniłem klimat i wyszło mi to na dobre. Chcę pomóc drużynie w zdobywaniu punktów i teraz myślę już tylko o coraz lepszej grze w Podbeskidziu - dodał nowy nabytek Górali.
źródło: sportslaski.pl/ slask.sport.pl

Przeczytaj również