Maciej Iwański: Trzeba zdać sobie sprawę o co gramy

16.09.2014
- Niestety, nie ustrzegliśmy się dwóch błędów w defensywie i straciliśmy dwie bramki. Z wysokości murawy wyglądało to tak, że to my kontrolujemy grę, w pewnym momencie jednak uśpiliśmy się i straciliśmy drugą bramkę - to słowa pomocnika „Górali” Macieja Iwańskiego odnoszące się do wczorajszej potyczki w Kielcach.
Norbert Barczyk/Press Focus
Podbeskidzie liczyło, że jeszcze w końcówce meczu uda się przeprowadzić skuteczną akcję i chociaż zremisować. - Niepotrzebna strata w środku pola, próbowaliśmy się bardziej otworzyć, Pavol ratował sytuację i niestety nie trafił w piłkę, a w nogi przeciwnika. Czerwona kartka przeszkodziła nam już trochę w odrabianiu strat w końcówce - mówi Maciej Iwański. 

W Bielsku-Białej nastroje mimo porażki dobre, bo przecież Podbeskidzie wciąż zajmuje 4. miejsce w tabeli T-Mobile Ekstraklasy. - Po tym spotkaniu była szansa, aby znaleźć się na podium. Byłoby to bardziej prestiżowe, bo liga dopiero się zaczęła, ale trzeba patrzeć na to, o co gramy. Zależy nam przede wszystkim na tym, aby spokojnie się utrzymać - skwitował pomocnik bielskiego zespołu.
źródło: własne/tspodbeskidzie.pl

Przeczytaj również