Łukasz Sierpina: "Dać kibicom podwójną radość"

17.11.2016
I-ligowe zmagania są na półmetku. W najbliższy weekend zespoły rozegrają premierową kolejkę rewanżową. Do postawy bielskiego Podbeskidzia w pierwszej części sezonu w krótkiej rozmowie odniósł się Łukasz Sierpina. 
Łukasz Sobala/PressFocus

Meczem w Kluczborku zakończyliście rywalizację w ramach rundy jesiennej. Pierwsza część rozgrywek w odniesieniu do wszystkich drużyn czymś cię zaskoczyła?

Łukasz Sierpina: Postawiono przed nami cel w postaci awansu do Ekstraklasy. Większość zespołów, z którymi graliśmy murowała dostęp do własnej bramki. To my musieliśmy kreować, prowadzić grę. Myślę, że właśnie w ten sposób można scharakteryzować pierwszą rundę. Na pewno mieliśmy problem z wygrywaniem na własnym boisku. Zaliczyliśmy fajne mecze z Zagłębiem Sosnowiec i Górnikiem Zabrze, ale żadnego u siebie nie wygraliśmy. To jest nasza bolączka. Zaczyna się runda rewanżowa, mamy do rozegranie dwa mecze u siebie. Zrobimy wszystko, aby złą serię przerwać.

Podejmiecie Olimpię Grudziądz i Bytovię Bytów, czyli zespoły, z którymi wygraliście na wyjeździe. Czujecie przewagę psychologiczną nad rywalami?
Można powiedzieć, że to będzie nasz atut. Wiemy o co gramy. Jeszcze u siebie nie wygraliśmy, a w końcu chcemy dać radość naszym kibicom. Sytuacja jest idealna, postaramy się o podwójną radość. To jest obecnie nasz nadrzędny cel.

Stosunkowo mało bramek tracicie. Tylko w trzech meczach przeciwnik strzelił wam dwa gole bądź więcej. Waszą postawę w defensywie można ocenić pozytywnie. Gorzej wygląda postawa w ofensywie. Tylko w pięciu pojedynkach bramkarzy rywali pokonaliście więcej niż raz, tylko w dwóch meczach więcej niż dwa razy. Zgodzisz się ze stwierdzeniem, że brakuje wam jakości w ofensywie i dlatego nie wygrywacie zbyt często?
Nie do końca. W meczach z Zagłębiem i Górnikiem padło sporo bramek, bo przeciwnicy byli nastawieni na otwartą grę. Rzeczywiście mało goli zdobywamy w pojedynkach z zespołami, które przede wszystkim bronią dostępu do własnej bramki. Pracujemy nad poprawą gry w ataku, chcemy zdobywać więcej goli, bo ich nam brakuje.  

Jakich wskazówek udziela wam trener Jan Kocian, aby tak grających rywali zaskoczyć?
Tak jak powiedziałem, w tej lidze zazwyczaj musimy grać atakiem pozycyjnym. To w jaki sposób rozgrywamy akcje zależy od nas. Bardzo ważne jest odpowiednie przesuwanie się zawodników, dobra praca całych formacji. Kluczowy element stanowi moment po przejęciu piłki, nie można jej stracić po dwóch czy trzech kontaktach. Poprzez dobre wprowadzenie piłki można zaskoczyć przeciwnika. Nie możemy w trakcie takich meczów zapominać o defensywie. Konstruując atak pozycyjny otwieramy się, trzeba pamiętać o zabezpieczeniu tyłów.

 

autor: KB

Przeczytaj również