Łukasz Mierzejewski jutro pozna drużynę. "Kadra to odległe marzenie"

04.01.2012
Podbeskidzie Bielsko-Biała rozpoczęło dziś przygotowania do rundy wiosennej. W badaniach wydolnościowych nie brał udziału Łukasz Mierzejewski, który przejdzie je dopiero jutro.
Obrońca znalazł się w drugiej turze piłkarzy, którzy będą sprawdzani pod kątem wydolności. - Dlatego drużyny jeszcze nie znam, pierwszy kontakt z chłopakami będę miał jutro. Nie wszyscy są jednak dla mnie obcy, bo znam już Mariusza Sachę i Dariusza Kołodzieja - mówi Mierzejewski. Choć z trenerem Robertem Kasperczykiem już rozmawiał, to jego metody treningowe są jeszcze dla niego obce. - Nigdy wcześniej nie współpracowałem z tym szkoleniowcem - przyznaje 30-latek.

Nie jest tajemnicą, że Mierzejewskiego bardzo ceni Franciszek Smuda i można w ciemno obstawiać, że jeśli ktoś z Podbeskidzia ma na ten moment szanse wyjazdu na Euro 2012, to chyba tylko on. Dla piłkarza to jednak bardzo daleki cel. - Od września, kiedy wróciłem z Kavali, nigdzie nie grałem, tylko trenowałem indywidualnie. Chcę dobrze przygotować się do sezonu, nadrobić zaległości treningowe i wskoczyć do składu tutaj w Bielsku. Kadra jest dla mnie marzeniem, ale w tym momencie raczej odległym - nie ukrywa nowy nabytek "Górali".

Do byłego zawodnika Cracovii wyciągnął rękę trener Kasperczyk, co stwarza piłkarzowi szansę na odbudowanie pozycji w polskiej piłce. - Dostałem propozycję z Podbeskidzia, skorzystałem z niej i chciałbym wykonywać swoją pracę jak najlepiej. Myślę, że w ten sposób najlepiej się odwdzięczę - kończy Łukasz Mierzejewski.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również