ŁKS - Podbeskidzie 0-0. Faworyci nie zrobili sobie krzywdy

10.04.2011
Bez bramek w Łodzi. Choć spotkanie zaczęło się emocjonująco, to druga połowa starcia na szczycie I ligi zawiodła. Podbeskidzie Bielsko-Biała w ostatniej minucie mogło strzelić... samobója.
Lepiej mecz przy Alei Unii zaczęli "Górale", którzy już po kilku minutach powinni byli objąć prowadzenie. Z autu daleko piłkę wrzucił Michał Osiński, Robert Demjan zgrał piłkę głową do będącego w polu karnym Adama Cieślińskiego, a były napastnik ŁKS-u, stojąc w polu bramkowym, przeniósł piłkę nad poprzeczką. Chwilę później ten sam zawodnik przegrał jeszcze pojedynek z Bogusławem Wyparłą.

Mecz w pierwszej połowie stał na dobrym poziomie i szanse mieli też gospodarze. Szczególnie groźnie było, gdy Rafał Kujawa świetnie uderzył z 12 metrów i tylko kunszt Richarda Zajaca, który wybił na rzut rożny, uratował bielszczan od straty gola. Podbeskidzie na drugą połowę wyszło jeszcze bardziej zmobilizowane i rzuciło się do ataku. Dość powiedzieć, że zawodnicy Andrzeja Pyrdoła, po raz pierwszy przekroczyli połowę boiska po... 10 minutach gry.

Kiedy już jednak osiągnęli tę sztukę, byli niezwykle groźni. Po ładnej akcji bramkę powinien był zdobyć Dariusz Kłus, który w decydującym momencie strzelił wprost w Zajaca. W końcówce emocje zdecydowanie opadły, obie drużyny chyba nie chciały się "zabijać", ryzykując utratę bramki. Bliżej zwycięskiej bramki byli jednak łodzianie, którzy w ostatnich minutach mieli dwie znakomite okazje. Za pierwszym razem Sławomir Cienciała omal nie skierował piłki do własnej siatki. Bielszczan uratował tylko Robert Demjan. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry natomiast Juraj Danczik sfaulował nacierającego piłkarza ŁKS-u tuż przed polem karnym. Krzysztof Mączyński strzelił jednak prosto w mur.

Dzisiejszy remis jest korzystniejszy dla gospodarzy, którzy zostali liderem tabeli, gdyż legitymują się korzystniejszym bilansem meczów z bielszczanami. Podbeskidzie nie może jednak narzekać, bowiem utrzymało 8-punktową przewagę nad grupą pościgową. A mecz z łodzianami już za nimi...
źródło: SportSlaski.pl/Podbeskidzie Bielsko-Biała

Przeczytaj również