Liran Cohen będzie miał w Bielsku kolegę? Zaprezentował się dobrze

11.11.2011
Podbeskidzie Bielsko-Biała może się zrównać ilością Izraelczyków w składzie z Wisłą Kraków. W dzisiejszym sparingu z Górnikiem Zabrze testowany był Liad Elmalich i należy go ocenić raczej pozytywnie.
Defensywny pomocnik przyjechał do Polski po nieudanym epizodzie w Maccabi Hajfa, do którego trafił latem tego roku i nie zagrał ani jednego meczu. - Ściągnęli mnie, ale zaraz potem pojawił się Tamir Cohen z angielskiego Boltonu Wanderers, który gra na mojej pozycji. Kiedy widziałem, że nie mam szans na grę, wykupiłem swoją kartę i jestem wolnym zawodnikiem - tłumaczy piłkarz.

22-latek wcześniej miał jednak całkiem niezłe osiągnięcia. W Hapoelu Accre, średniaku izraelskiej ekstraklasy, rozegrał w ostatnich dwóch sezonach równo 50 meczów. - Muszę powiedzieć, że oceniam go jako obiecującego zawodnika. Jeżeli chłopak w tym wieku gra prawie wszystkie mecze w izraelskiej ekstraklasie, to jakiś potencjał musi w nim drzemać, ale jeszcze za wcześnie na werdykt. Czy się na Liada zdecydujemy i czy będzie nas na niego stać to już zupełnie inna sprawa - mówi Robert Kasperczyk, trener Podbeskidzia.

Elmalich zapewnia, że w Podbeskidziu mu się podoba, zresztą nie jechał do Bielska w ciemno. - Polska liga jest bardzo dobra, choć zupełnie inna niż izraelska, bardziej fizyczna. Są tu bardzo mili ludzie i trener. Mam nadzieję, że tu zostanę. A jeśli nie - trudno. Przed przyjazdem rozmawiałem z Liranem Cohenem, z którym znam się jeszcze z Izraela. Powiedział mi wiele pozytywnych rzeczy o klubie i ludziach, którzy w nim pracują. Jest bardzo profesjonalnie - chwali pomocnik.

Mecz z Górnikiem był w jego wykonaniu udany. Zanotował sporo przechwytów, pokazał dobrą technikę i kilka ciekawych zagrań do przodu. - To był mój pierwszy występ od wielu miesięcy, więc siłą rzeczy nie grałem najlepiej. To nie jest moja najlepsza forma - krytycznie ocenia swój występ zawodnik. - Teraz poczekam na decyzję klubu, bo powrotny  lot do Izraela mam za kilka dni - kończy.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również