Lider drugiej linii Podbeskidzia chce zostać w Bielsku-Białej

12.06.2009
- Jeśli nawet trener Brosz odejdzie, to przecież nie będzie oznaczało, że wówczas nagle wszyscy zapragniemy opuścić drużynę - mówi Rafał Jarosz, pomocnik Podbeskidzia Bielsko-Biała.
Rafał Jarosz, jeden z tych, którym za kilkanaście dni kończy się na Rychlińskiego kontrakt, deklaruje chęć dalszych występów w barwach Podbeskidzia. - W Bielsku-Białej spędziłem fajne dwa lata. Nie chcę niczego zmieniać - podkreśla filar środkowej formacji zespołu. 33-latek nie ukrywa zresztą, że jak na razie ofert zmiany pracodawcy nie otrzymał.

Choć w ostatnich dniach w kontekście bielszczan mówi się tylko i wyłącznie o ewentualnych ubytkach, Jarosz jest spokojny o kształt kadry na przyszły sezon. Nawet, gdyby okazało się, że z klubem pożegna się Marcin Brosz. - Jeśli trener odejdzie, to przecież nie będzie oznaczało, że wówczas nagle wszyscy zapragniemy opuścić drużynę - dodaje doświadczony pomocnik.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również