Liczka ostrzega: Podbeskidzie budzi respekt wszędzie, gdzie się pojawi
12.04.2013
Jeśli chodzi o nasze drużyny, pierwszy zagra Ruch. W sobotę o 13:30 odbędzie się arcyważny mecz w Bełchatowie. - Myślę, że w 10 meczach między tymi drużynami, Ruch zdobyłby jakieś 22-25 punktów. Ale w tym jednym starciu, właśnie najbliższym, może schodzić z murawy jako pokonany - przestrzega Liczka.
Wydarzeniem weekendu powinny być jednak Derbiki Górnika z Podbeskidziem. Ich kluczową postacią może być Robert Demjan. - To niewątpliwie jedna z gwiazd rundy wiosennej. Nie tylko strzela, ale i asystuje. Generalnie to taki typ "killera", którego nie wolno zostawić ani na sekundę bez opieki, nawet gdy do bramki jest całe 20 metrów. Byłem jesienią w Bielsku, kiedy Górnik wygrał tam 3-1. Różnica w tym, co demonstrowały oba zespoły, była po prostu kolosalna. Tym razem nie ma mowy o takiej dysproporcji. Kibicuję zabrzanom, ale jeśli trzy punkty zostaną przy Roosevelta, to po bardzo ciężkim boju. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony metamorfozą, jaka stała się wiosną udziałem Podbeskidzia. Ten zespół budzi dzisiaj respekt wszędzie, gdzie się pojawi - zauważa Czech.
Na koniec kolejki Piast podejmie Lecha Poznań. Liczka nie przekreśla szans gliwiczan, bo... będą mogli zagrać jak na wyjeździe. - Byłem na czterech meczach w Gliwicach i wiem, że największym atutem Piasta jest nieprzewidywalność. Od czasu do czasu notuje jakiś świetny wynik, ale zwróćmy uwagę,że dzieje się to głównie w meczach wyjazdowych. Jak trzeba prowadzić grę i zaskoczyć rywala atakiem pozycyjnym, to robi się problem. Pokazuje to tabela - 15 punktów u siebie i 18 na obcym terenie. Tyle, że akurat w najbliższej kolejce gliwiczanie będą mogli się poczuć jak... goście. Lech goni lidera i to on musi szarżować, ryzykując w ten sposób kontry - kończy.
Wydarzeniem weekendu powinny być jednak Derbiki Górnika z Podbeskidziem. Ich kluczową postacią może być Robert Demjan. - To niewątpliwie jedna z gwiazd rundy wiosennej. Nie tylko strzela, ale i asystuje. Generalnie to taki typ "killera", którego nie wolno zostawić ani na sekundę bez opieki, nawet gdy do bramki jest całe 20 metrów. Byłem jesienią w Bielsku, kiedy Górnik wygrał tam 3-1. Różnica w tym, co demonstrowały oba zespoły, była po prostu kolosalna. Tym razem nie ma mowy o takiej dysproporcji. Kibicuję zabrzanom, ale jeśli trzy punkty zostaną przy Roosevelta, to po bardzo ciężkim boju. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony metamorfozą, jaka stała się wiosną udziałem Podbeskidzia. Ten zespół budzi dzisiaj respekt wszędzie, gdzie się pojawi - zauważa Czech.
Na koniec kolejki Piast podejmie Lecha Poznań. Liczka nie przekreśla szans gliwiczan, bo... będą mogli zagrać jak na wyjeździe. - Byłem na czterech meczach w Gliwicach i wiem, że największym atutem Piasta jest nieprzewidywalność. Od czasu do czasu notuje jakiś świetny wynik, ale zwróćmy uwagę,że dzieje się to głównie w meczach wyjazdowych. Jak trzeba prowadzić grę i zaskoczyć rywala atakiem pozycyjnym, to robi się problem. Pokazuje to tabela - 15 punktów u siebie i 18 na obcym terenie. Tyle, że akurat w najbliższej kolejce gliwiczanie będą mogli się poczuć jak... goście. Lech goni lidera i to on musi szarżować, ryzykując w ten sposób kontry - kończy.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów