Leszek Ojrzyński: Uczymy drużynę wygrywać
02.05.2014
Gra bielszczan, zwłaszcza w drugiej połowie spotkania, mogła się podobać. W ślad za tym poszedł dobry wynik. – Wyszliśmy grać o trzy punkty i to było widoczne przede wszystkim w drugiej połowie, gdzie narzuciliśmy swój styl gry i byliśmy drużyną, która zdecydowanie prowadziła grę, miała bardzo dużo sytuacji i szkoda, że nie zdobyliśmy bramki na 3:0 – odnosi się do czwartkowej konfrontacji trener Leszek Ojrzyński.
„Nerwówki” kibicom dostarczyli za to zawodnicy Podbeskidzia w ostatnich minutach meczu. – Dobrze, że zostało tak mało czasu i potrafiliśmy się wybronić. Ale jest takie powiedzenie, że zwycięzców się nie sądzi. Gratulacje dla chłopaków za walkę, odwagę i za polot nawet w drugiej połowie, bo to się przyjemnie oglądało. Fajnie zdobywać punkty i jeszcze dobrze do tego grać. Druga połowa była najlepszą w naszym wykonaniu w tym roku – podkreśla Ojrzyński.
Podbeskidzie regularnie gromadzi więc punkty i przybliża się z każdym meczem do realizacji wyznaczonego przed zespołem celu. – Na razie jest daleka droga do tego żebyśmy mieli utrzymanie. Trzeba twardo stąpać po ziemi i pracować jeszcze bardziej, żeby w tej dobrej sytuacji, w której jesteśmy nic się nam nie wymknęło, Teraz musimy jeszcze więcej od siebie wymagać i jeszcze więcej pracować. Zawsze podchodzę do meczu tak, żeby wygrać. Żeby zdobywać punkty to trzeba uczyć drużynę zwycięstw nie tylko w meczach mistrzowskich, ale i w gierkach treningowych. Tak pracujemy i oby te efekty były do końca – podsumowuje szkoleniowiec bielszczan.
„Nerwówki” kibicom dostarczyli za to zawodnicy Podbeskidzia w ostatnich minutach meczu. – Dobrze, że zostało tak mało czasu i potrafiliśmy się wybronić. Ale jest takie powiedzenie, że zwycięzców się nie sądzi. Gratulacje dla chłopaków za walkę, odwagę i za polot nawet w drugiej połowie, bo to się przyjemnie oglądało. Fajnie zdobywać punkty i jeszcze dobrze do tego grać. Druga połowa była najlepszą w naszym wykonaniu w tym roku – podkreśla Ojrzyński.
Podbeskidzie regularnie gromadzi więc punkty i przybliża się z każdym meczem do realizacji wyznaczonego przed zespołem celu. – Na razie jest daleka droga do tego żebyśmy mieli utrzymanie. Trzeba twardo stąpać po ziemi i pracować jeszcze bardziej, żeby w tej dobrej sytuacji, w której jesteśmy nic się nam nie wymknęło, Teraz musimy jeszcze więcej od siebie wymagać i jeszcze więcej pracować. Zawsze podchodzę do meczu tak, żeby wygrać. Żeby zdobywać punkty to trzeba uczyć drużynę zwycięstw nie tylko w meczach mistrzowskich, ale i w gierkach treningowych. Tak pracujemy i oby te efekty były do końca – podsumowuje szkoleniowiec bielszczan.
Polecane
Ekstraklasa