Leszek Ojrzyński przed powrotem do Kielc: Tam serce trochę inaczej biło
13.12.2013
- Do każdego meczu, do każdego przeciwnika przykładamy się tak samo. Wiadomo, że w Kielcach trochę inaczej będzie serce biło, ale jeśli chodzi o przygotowania to robimy wszystko najlepiej jak na tę chwilę możemy. Dobrze, że pogoda nam nie utrudniła przygotowań do meczu i mogliśmy zrealizować wszystko dokładnie tak jak zamierzaliśmy. Fajnie by było wygrać z Koroną. Nie ma jednego sposobu na pokonanie Korony, jest na to kilka sposobów i każdy będzie dobry jeśli przyniesie nam trzy punkty. O meczu decyduje bardzo dużo czynników, przede wszystkim trzeba będzie wykorzystać sytuacje, które będziemy mieli - podkreśla trener "Górali" w rozmowie z oficjalną stroną klubu.
Jako że Ojrzyński pracował w Kielcach całkiem niedawno, w Koronie większość zawodników doskonale zna. - Każdy z zawodników Korony może przychylić szalę zwycięstwa na ich stronę. Tam są zawodnicy którzy mają przeszłość w reprezentacji kraju tak jak Golański, Kiełb, czy Lisowski, który akurat jest kontuzjowany. Kilku zawodników, którzy się dobrze rozwijają i mają duży potencjał jak Janota, który jedną akcją może rozstrzygnąć mecz, czy wracający Korzym, po którym widać z meczu na mecz, że coraz bliżej jest swojej zwykłej dyspozycji. Są też groźni rezerwowi, którzy także potrafią przesądzić o wygranej jak np. Gołębiewski w meczu z Lechem. To jest bardzo silna drużyna, ja ją budowałem i wiem, że są oni w stanie wygrać z każdym - dodaje.
Kielczanie jednak - tak jak i Podbeskidzie - zajmują miejsce w dolnej części tabeli. - Może liga za bardzo tego nie pokazuje, ale to jest drużyna, która zawsze może rozegrać bardzo dobry mecz. Musimy się tego spodziewać, że poprzeczką zawieszona przed nami jest bardzo wysoko.
Jako że Ojrzyński pracował w Kielcach całkiem niedawno, w Koronie większość zawodników doskonale zna. - Każdy z zawodników Korony może przychylić szalę zwycięstwa na ich stronę. Tam są zawodnicy którzy mają przeszłość w reprezentacji kraju tak jak Golański, Kiełb, czy Lisowski, który akurat jest kontuzjowany. Kilku zawodników, którzy się dobrze rozwijają i mają duży potencjał jak Janota, który jedną akcją może rozstrzygnąć mecz, czy wracający Korzym, po którym widać z meczu na mecz, że coraz bliżej jest swojej zwykłej dyspozycji. Są też groźni rezerwowi, którzy także potrafią przesądzić o wygranej jak np. Gołębiewski w meczu z Lechem. To jest bardzo silna drużyna, ja ją budowałem i wiem, że są oni w stanie wygrać z każdym - dodaje.
Kielczanie jednak - tak jak i Podbeskidzie - zajmują miejsce w dolnej części tabeli. - Może liga za bardzo tego nie pokazuje, ale to jest drużyna, która zawsze może rozegrać bardzo dobry mecz. Musimy się tego spodziewać, że poprzeczką zawieszona przed nami jest bardzo wysoko.
Polecane
Ekstraklasa