Leszek Ojrzyński: Mimo porażki pozytywnie patrzę w przyszłość
24.11.2013
- Nie jesteśmy zadowoleni, bo chcieliśmy wygrać. Wiemy w jakiej sytuacji jesteśmy, mieliśmy swoje sytuacje, ale nie udało się żadnej z nich wykorzystać - ocenia Leszek Ojrzyński, trener Podbeskidzia.
Szkoleniowiec bielszczan nie miał zastrzeżeń do zaangażowania swojego zespołu. Sam jednak posypał głowę popiołem. - Było widać, że piłkarze walczyli i oddali serce. Goniliśmy, w drugiej połowie mieliśmy świetną szansę na wyrównanie, ale jej nie wykorzystaliśmy. W końcówce za bardzo się odkryliśmy i myślę, że to był mój błąd. Mogłem trochę poczekać z tymi roszadami taktycznymi. - przyznaje opiekun "Górali".
Mimo porażki trener bielskiej drużyny był zbudowany postawą zespołu. - Nie udało nam się, ale ja pozytywnie patrzę w przyszłość po tym meczu. Jak tak będziemy grać, wystrzegać się błędów, to z taką determinacją i zaangażowaniem możemy wygrać z każdym. Nie możemy pod bramką rywala tyle kombinować, trzeba strzelać. Górnikowi i trenerowi Wieczorkowi udanego debiutu - puentuje Ojrzyński.
Szkoleniowiec bielszczan nie miał zastrzeżeń do zaangażowania swojego zespołu. Sam jednak posypał głowę popiołem. - Było widać, że piłkarze walczyli i oddali serce. Goniliśmy, w drugiej połowie mieliśmy świetną szansę na wyrównanie, ale jej nie wykorzystaliśmy. W końcówce za bardzo się odkryliśmy i myślę, że to był mój błąd. Mogłem trochę poczekać z tymi roszadami taktycznymi. - przyznaje opiekun "Górali".
Mimo porażki trener bielskiej drużyny był zbudowany postawą zespołu. - Nie udało nam się, ale ja pozytywnie patrzę w przyszłość po tym meczu. Jak tak będziemy grać, wystrzegać się błędów, to z taką determinacją i zaangażowaniem możemy wygrać z każdym. Nie możemy pod bramką rywala tyle kombinować, trzeba strzelać. Górnikowi i trenerowi Wieczorkowi udanego debiutu - puentuje Ojrzyński.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów