"Lepiej jest mieć w drużynie jednego rekina niż trzy płotki"

04.09.2014
- Nie martwię się, że bielskiego zespołu może nie być w pierwszej ósemce. Myślę, że tę drużynę stać nawet na coś więcej - uważa Marek Motyka, który mówi o Podbeskidziu nawet w kontekście... podium ekstraklasy.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Podbeskidzie w siedmiu meczach zdobyło 13 punktów. Jak na razie "Górale" znajdują się na czwartej pozycji w ekstraklasie. Zapowiadana przed sezonem walka o czołową ósemkę wydaje się bardzo realna. - Nie martwię się, że bielskiego zespołu może nie być w pierwszej ósemce. Myślę, że tę drużynę stać nawet na coś więcej. Jeśli ogrywa się Legię Warszawa, to dlaczego nie można ograć Wisły czy Lecha? Kiedy mówimy o takich zespołach, to wkraczamy już do ścisłej czołówki. Nawet do pierwszej trójki - mówi Marek Motyka.

- Podbeskidzie bardzo fajnie się ogląda. Chłopaki nie pękają przed nikim. Pamiętam ten zespół z poprzednich sezonów. Walki i zaangażowania nigdy nie brakowało. Ale brakowało umiejętności i warunków fizycznych. Dlatego wyniki były słabsze. Teraz w tym zespole pojawiło się zdecydowanie więcej jakości - podkreśla szkoleniowiec, któremu bardzo spodobał się transfer Macieja Korzyma.

Sprowadzony z Korony Kielce napastnik ma już na koncie trzy trafienia. Jedno więcej ma Damian Chmiel, którego wysoka forma również imponuje Motyce. - W Korzyma trzeba było zainwestować, ale kilka meczów wystarczyło, aby się przekonać, że to inwestycja praktycznie doskonała. Chłopak prawie co mecz strzela bramkę, jest kozakiem. A lepiej jest mieć w drużynie jednego rekina, niż trzy płotki. Zresztą Korzym to nie jedyny rekin w zespole. Chmiel jest dla mnie największą rewelacją rozgrywek - chwali trener.
źródło: SPORT

Przeczytaj również