Legia - Podbeskidzie. "Górale" też upokorzą mistrza?

28.02.2015
Ogromne emocje sympatycy Podbeskidzia przeżywać będą w niedzielę. "Górale" w swoim kolejnym meczu ligowym goszczą w Warszawie. I zdaniem wielu nie są bez szans w rywalizacji ze znajdującym się w "dołku" mistrzem kraju.
Rafał Rusek/Press Focus
Co ciekawego?
- W kadrze meczowej Podbeskidzia sporo zmian. W stolicy nie zagra Robert Demjan, są za to do dyspozycji szkoleniowca kontuzjowani dotychczas Damian Chmiel i Maciej Korzym.

- Po raz pierwszy w „18” na mecz „Górali” znalazł się Słowak Robert Mazan.

- Legia w nowym roku nie wygrała jeszcze meczu o stawkę. W lidze zanotowała remis w Kielcach i domową porażkę z Jagiellonią.

- Jeśli z Koroną poradzi sobie Jagiellonia w niedzielne popołudnie, podopieczni Henninga Berga przystąpią do spotkania już nie jako lider T-Mobile Ekstraklasy.

- Trener Leszek Ojrzyński, mając na względzie ofensywny potencjał Legii, może zdecydować się na wariant gry piątką obrońców.

- „Górale” już raz cieszyli się z sukcesu nad Legią w Warszawie. Było to premierowe zwycięstwo po awansie do ekstraklasy w sezonie 2011/2012.

- Przypomnimy kto jest mistrzem – zapowiada przed niedzielnym starciem Michał Żyro. Czy można dać lepszy dowód mobilizacji?

- Mecz, który rozpocznie się o godzinie 18:00 poprowadzi w roli arbitra Paweł Gil. To sędzia wyjątkowo szczęśliwy dla Legii, zgoła odmiennie dla bielszczan.

- Dla obu drużyn będzie to konfrontacja poprzedzająca pucharowe mecze w środku nadchodzącego tygodnia. Podbeskidzie zagra w Gliwicach, Legia u siebie ze Śląskiem.


Na kogo zwrócić uwagę?
Michał Żyro (Legia): Na napastnika Legii posypały się gromy po meczu w Amsterdamie, gdzie zmarnował wyborną okazję bramkową. To jednak znakomity piłkarz, który zechce przełamać się – jak i cały zespół mistrza Polski – w niedzielny wieczór. Defensywę „Górali” nie tylko z Żyro czekają liczne przeprawy.

Damian Chmiel (Podbeskidzie): Skrzydłowy Podbeskidzia przedwcześnie wrócił z obozu bielszczan w Turcji. Od tego czasu leczył kontuzję. Jeśli w niedzielę trener Ojrzyński postawi na niego, może odegrać istotną rolę. Mentalnie powrót Chmiela do składu to też plus dla całego zespołu.


Ostatni raz...
Sensacyjnie „Górale” pokonali Legię jesienią przed własną publicznością. Dusana Kuciaka pokonywali wówczas Anton Sloboda i Maciej Korzym, rywale odpowiedzieli trafieniem Orlando Sa. Bielszczanie mieli też sporo szczęścia, bo co rusz kotłowało się pod ich bramką po wrzutkach Tomasza Brzyskiego.


Nieobecni:
Legia – Ondrej Duda (kontuzja)

Podbeskidzie – Robert Demjan, Dariusz Kołodziej, Sylwester Patejuk (poza kadrą meczową), Anton Sloboda (kontuzja)


Przypuszczalny skład Podbeskidzia:
Michal Pesković – Tomasz Górkiewicz, Pavol Stano, Bartłomiej Konieczny, Adam Deja, Piotr Tomasik – Marek Sokołowski, Kristian Kolcak, Maciej Iwański, Damian Chmiel – Bartosz Śpiączka
źródło: SportSlaski.pl
autor: MN

Przeczytaj również