Lechia - Ruch. Nie oglądać się na innych

08.04.2016
Ruch jedzie do Gdańska osłabiony brakiem dwóch podstawowych graczy, a musi w starciu z Lechią zdobyć przynajmniej punkt, by grać w grupie mistrzowskiej.
Rafał Rusek/Press Focus
Co ciekawego?

- Ruch w ostatnich latach zanotował w Gdańsku spektakularne remisy, które przypominamy TUTAJ

- W drużynie Lechii występuje były snajper Ruchu - Grzegorz Kuświk, który z 9 bramkami na koncie jest najskuteczniejszym zawodnikiem biało-zielonych

- Na kibicach Ruchu nadal ciąży zakaz wyjazdowy, ale nie zniechęca ich to do jeżdżenia za swoją drużyną. Można nawet powiedzieć, że ten zakaz jeszcze bardziej ich zmobilizował. Jesteśmy pewni, że w Gdańsku "Niebieska Szarańcza" także się pojawi

- Lechia to drużyna własnego stadionu. Z 35 punktów jakie gdańszczanie mają na koncie aż 25 zdobyli na swoim terenie. O tym jak skuteczni są u siebie przekonały się niedawno Jagiellonia i Podbeskidzie, które wyjeżdżały z Trójmiasta z bagażem 5 bramek

- Dwóch graczy Ruchu ma za sobą przeszłość w ekipie Lechii. Łukasz Surma zagrał dla niej w 125 meczach, a Marek Zieńczuk to jej wychowanek, ale na poziomie Ekstraklasy zagrał tam tylko w 3 spotkaniach w sezonie 2010/11

Na kogo zwrócić uwagę?

Grzegorz Kuświk to najskuteczniejszy piłkarz biało-zielonych. W tym sezonie ma na koncie 9 trafień i zbliża się do wyniku Razacka Traore, który z 12 bramkami jest najlepszym snajperem Lechii od momentu jej powrotu do Ekstraklasy w sezonie 2008/09. Kuświk jest bardzo zdeterminowany by dobrze wypaść w meczu przeciwko swojej byłej drużynie, po meczu w Chorzowie, który mu nie wyszedł...zdemolował drzwi. Oby w sobotę demolował szatnię Lechii, a nie chorzowską defensywę

Michał Efir w tym sezonie jeszcze nie wyszedł na boisko w pierwszym składzie. Po raz pierwszy stanie się to w Gdańsku. Przed nim bardzo trudne zadanie zastąpienia Stępińskiego. Dla Efira może być to jedna z ostatnich szans na przebicie się do pierwszego składu.

Ostatni raz

W 15 kolejce Ruch na własnym stadionie w 26 minut zdemolował Lechię. W 10 minucie trafił Stępiński, w 23 Zieńczuk, a w 26 Koj i do przerwy było 3:0. W drugiej połowie Lechia wzięła się do roboty i między 65, a 68 minutą dwukrotnie trafił Michał Mak i zrobiło się nerwowo, ale na szczęście chorzowianie dowieźli wynik 3:2 do końca meczu.

Nieobecni

Lechia : Michał Mak (kontuzja), Wiśniewski (rehabilitacja)

Ruch : Stępiński, Koj (kartki), Urbańczyk, Helik (rehabilitacja)

Przypuszczalne składy

Lechia : Milinković-Savić - Wojtkowiak, Moloca, Janicki, Wawrzyniak - Kovacević, Krasić, Chrapek, Mila, F.Paixao - Kuświk

Ruch : Putnocky - Konczkowski, Grodzicki, Cichocki, Oleksy - Mazek, Surma, Hanzel, Lipski, Zieńczuk - Efir

Sędzia : Szymon Marciniak (Płock)
 
źródło: SportSlaski.pl
autor: Michał Piwoński

Przeczytaj również