Łatka: Kartki czasem zbyt pochopne

30.03.2014
Dwie żółte kartki, w konsekwencji czerwoną obejrzał w Chorzowie Dariusz Łatka. Pomocnik Podbeskidzia, jak sam zauważa, „nogi nie odstawia”, co często kończy się przekroczeniem przepisów.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Na łamach portalu SportoweBeskidy.pl defensywny pomocnik bielskiej drużyny przyznał jednak, że czasem sędziowie zbyt surowo traktują jego zagrania. – To gra kontaktowa. Czasami wydaje mi się, że arbitrzy zbyt pochopnie wyjmują te kartoniki. Tak było właśnie chociażby w Chorzowie. No cóż, taki mam styl grania, nie odkładam nogi i czasami muszę za to zapłacić. Z drugiej strony kadra jest szeroka, więc zastąpienie mojej osoby, gdy muszę pauzować, nie jest żadnym problemem – mówi Dariusz Łatka, na którego koncie w tym sezonie T-Mobile Ekstraklasy jest 11 upomnień w postaci żółtej kartki.

Co cieszy jednak pomocnika „Górali”, to wreszcie odniesione zwycięstwo wyjazdowe. – Bardzo się cieszymy ze zdobycia cennych trzech punktów. Mecz był ciężki, ale to my strzeliliśmy bramkę. W drużynie pojawił się optymizm i czekamy już na następny mecz. Śląsk ma nad nami trzy „oczka” przewagi, więc musimy wygrać. Jesteśmy „mniejszym” klubem niż wrocławianie, ale chcemy pokazać, że potrafimy grać i wygrywać z takimi zespołami. A pieniądze nie grają – tłumaczy Łatka.
źródło: SportoweBeskidy.pl/własne

Przeczytaj również