Kwartet litewsko-słowacki nie zachwycił. „Góralem” zostanie tylko...

23.01.2014
Bezdyskusyjne 3-0 z pierwszoligowcem z Nowego Sącza nie załatwiło angażu w Podbeskidziu testowanym obcokrajowcom.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Mocno poturbowani kończyli sparing z nowosądeczanami podopieczni Leszka Ojrzyńskiego. Uraz Charlesa Nwaogu, szwy na rozbitym łuku brwiowym Błażeja Telichowskiego - trudno „góralom” odmówić ambicji. Z jakością gry też nie było najgorzej, co pokazuje wynik.

Nie u wszystkich wszakże. Nie zachwycili testowani obcokrajowcy. Raczej nie zagra w Podbeskidziu kolejny sprawdzany bramkarz litewski, Atanas Vitkauskas. „Egzamin meczowy” nie wypadł też po myśli Słowaków: 32-letniego pomocnika Martina Duricy (ostatnio bez klubu, wcześniej Senica) i 26-letniego obrońcy Michala Mravca (MSK Żilina).

Jedynym, który zostawił nie najgorsze wrażenie - zresztą już po raz drugi - jest ćwiczący z drużyną już na obozie w Wałbrzychu litewski napastnik Arsenij Buinickij. Choć ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, być może poleci on z drużyną na zgrupowanie w Turcji.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Sandecja Nowy Sącz 3-0 (1-0)
1-0 - Chmiel, 44 min
2-0 - Pietrasiak, 69 min (głową)
3-0 - Sokołowski, 76 min
PODBESKIDZIE (I połowa): Vitkauskas - Kareta, Mravec, Telichowski (21. Konieczny), Kwame - Chmiel, Iwański, Łatka, Durica - Sloboda - Buinickij; (II połowa): Zajac - Górkiewicz, Pietrasiak, Konieczny, Pietruszka - Sokołowski, Kupczak, Deja, Stąporski - Bartlewski - Nwaogu (71. Chrapek).
autor: SportSlaski.pl

Przeczytaj również