Które nasze kluby stawiają na Polaków, a które na obcokrajowców?

08.09.2011
Tomasz Josl, Prejuce Nakoulma, Liran Cohen, Serginho, Ruben Fernandez, Gediminas Paulauskas. To tylko kilka ostatnich transferów naszych klubów. To początek nowej tendencji w naszym regionie?
Nowej dla województwa śląskiego. W pozostałych częściach Polski raczej wyraźnie postawiło się już na obcokrajowców. W ekstraklasowej drużynie gra średnio dziewięciu graczy z zagranicy. Nasz region tę przeciętną jak na razie zaniża. Przeanalizowaliśmy cztery najwyższe ligi, by sprawdzić, gdzie najmocniej stawia się na obcokrajowców. Co ciekawe i chyba szokujące - najmocniej na piłkarzy spoza Polski postawił klub... III ligowy.

Ekstraklasa
Gra w niej 138 obcokrajowców. Średnia na drużynę - blisko dziewięciu. Najwięcej "stranieri" występuje w Wiśle Kraków (17). Najmniej, bo tylko trzech w GKS-ie Bełchatów. W naszym województwie liderem w tej klasyfikacji jest Podbeskidzie - ośmiu graczy. Ruch Chorzów ma sześciu obcokrajowców, zaś jednego mniej Górnik Zabrze. W tym okienku we wszystkich trzech naszych klubach przybyło piłkarzy z zagranicy. Bielszczanie ściągnęli trzech, zabrzanie aż czterech, a Ruch tylko jednego.

I liga
Po boiskach zaplecza ekstraklasy biega 56 zawodników z obcymi paszportami. Pojawiają się jednak pierwsze kluby ze 100-procentowo polskimi kadrami. Są to Dolcan Ząbki, Olimpia Grudziądz, Warta Poznań i nasz Ruch Radzionków. Najwięcej obcokrajowców występuje w Bogdance Łęczna - ośmiu. W czołówce są także Polonia Bytom i Piast Gliwice, z sześcioma zagranicznymi zawodnikami. Natomiast niemal równo z ligową średnią przedstawia się sytuacja z obcokrajowcami w GKS-ie Katowice. Gra ich tam trzech - Deniss Rakels, Jan Belianczin i Michal Farkasz - i co ciekawe wszyscy trafili na Bukową tego lata.



II liga zachodnia
Tutaj obcokrajowcy pojawiają się już sporadycznie. Łącznie jest ich tylko 22. Najwięcej - trzech - mają Nielba Wągrowiec i Calisia Kalisz. W pełni polskie składy mają natomiast Bałtyk Gdynia, Chrobry Głoów, Jarota Jarocin, Raków Częstochowa i Ruch Zdzieszowice. Zagłębie Sosnowiec także nie ma żadnego obcokrajowca, ale można powiedzieć - jeszcze. Do treningów z sosnowiczanami wrócił bowiem Ukrainiec Oleksiej Szlakotin. Pozostali II-ligowcy z naszego województwa, a więc ROW Rybnik i GKS Tychy mają w składzie po jednym niemieckim piłkarzu.

III liga śląsko-opolska
Obcokrajowców albo nie ma wcale - jak w 13 klubach - albo występują gromadnie. Dwóch Litwinów tuż przed końcem okienka zakontraktowała Skra Częstochowa. LZS Piotrówka ma pięciu obcokrajowców. Jednak niekwestionowanym liderem w całym województwie jest Skałka Żabnica. Ten zespół ma "wpisane w DNA" ściąganie piłkarzy z zagranicy. Dotychczas jednak, byli to w większości Słowacy, co jest zrozumiałe ze względów geograficznych. Teraz jednak tych jest tylko trzech (nie licząc trenera). Ubytki uzupełnili natomiast trzej Ukraińcy, Senegalczyk, Zimbabwejczyk i Nigeryjczyk... Trzeba jednak przyznać, że Skałka umie ich promować. Wyszli z niej w świat Juraj Danczik (Podbeskidzie), Martin Matusz (eks Podbeskidzie i Ruch Radzionków), czy Jan Belianczin (GKS Katowice).
autor: Michał Trela

Przeczytaj również