Kto zagra w barażach o I ligę? Ślązacy muszą uzbroić się w cierpliwość

24.03.2010
Tango Gliwice zwyciężyło w śląskiej grupie II ligi i z niepokojem czeka na spotkania barażowe. Nie wiadomo jednak... ile drużyn będzie zainteresowanych walką o zaplecze ekstraklasy.
Śląskie zespoły na II-ligowym froncie rozgrywki zakończyły na początku marca... - Dlatego nie ukrywam, że budzi to nasze kontrowersje. Na baraże przyjdzie nam czekać aż dwa miesiące! - nie kryje rozgoryczenia Roman Sowiński, członek gliwickiego klubu. - Trudno nazwać to inaczej, niż tylko brakiem koordynacji, bo przecież wszystkie ligi oprócz grupy małopolskiej (ta skończy sezon 25 kwietnia - dop. red.) już dawno oczekują dalszego rozwoju sytuacji - podkreśla.

Związane ręce ma też Wydział Futsalu, która dopiero od przyszłorocznych rozgrywek przejmie pieczę nad II-ligowcami. - Do tej pory zarządzały nimi Wojewódzkie Związki Piłki Nożnej - wyjaśnia Szymon Czeczko, przewodniczący Komisji Gier Wydziału Futsalu. - Na chwilę obecną wiemy jedynie tyle, że stan drużyn do meczów barażowych będzie znany po Świętach Wielkanocnych. Wtedy też dowiemy się, którzy z mistrzów poszczególnych grup są w ogóle zainteresowani walką o awans. Mamy pięć grup, a są tylko trzy miejsca - dodaje Czeczko.

W sprawie Tango nie byłoby problemów, bo pierwotne ustalenia mówiły, że zwycięzca w grupie śląskiej awansuje bezpośrednio, ale pod warunkiem, że rozgrywki zakończy wszystkie osiem ekip... Niestety, Victoria Chróścice wycofała się w środku sezonu. - Więc salomonowym rozwiązaniem byłoby  zaliczenie do grona drużyn ubiegających się o promocję wicemistrza, UPOS-u Komart Knurów - zastanawia się Sowiński. - Śląska grupa nie spełniła wymogów, więc na razie taka opcja nie wchodzi z grę. Wszystko okaże się 9 kwietnia - dopowiada Czeczko.

Dodajmy, że spotkania barażowe zostaną rozegrane 1 i 8 maja. Do tego czasu Tango będzie szlifować formę w pojedynkach kontrolnych. Pierwszy z nich gliwiczanie rozegrają już w najbliższą niedzielę. Rywal? Nova Katowice, czyli klub, któremu jeszcze niedawno prezesował... Roman Sowiński. - Nie będzie mowy o żadnych podtekstach. Chodzi nam wyłącznie o to, żeby mieć możliwość rozgrywania meczów z przeciwnikami z najwyższej krajowej półki. Dlatego też rozmawiamy z kolejnymi zespołami, w tym z Gwiazdą Ruda Śląska - kończy Sowiński.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również