Kto do bramki Podbeskidzia na kolejny mecz?
02.10.2014
Richard Zajac w ostatniej kolejce ekstraklasy popełnił olbrzymi błąd, który skończył się czwartą bramką dla Jagiellonii Białystok, która już przesądziła o losach spotkania. - Rysiek nigdy nie sprawiał wrażenia słabego psychicznie. Najwyraźniej jednak mocna konkurencja go paraliżuje - mówi Mirosław Dreszer, który miał okazję pracować z bramkarzami Podbeskidzia w czasach, gdy konkurentem Zajaca do miejsca w składzie był Mateusz Bąk, który... też popełnił błąd, puszczając gola po strzale z ponad 30 metrów Mariusza Magiery.
Podobnie jak to miało miejsce wczasach Dreszera, Zajac ma dzisiaj mocną konkurencję w postaci Michala Peskovicia, który bronił do meczu z Górnikiem Zabrze. - Pesković nie zaprezentował się najlepiej w meczu z zabrzanami. A ja mam zasadę, że zmieniam bramkarza, kiedy dzieje się coś podobnego. Zajac solidnie pracował na treningach i zasłużył na szansę - wyjaśniał zmianę golkipera trener Leszek Ojrzyński.
Czy po babolu Zajaca Pesković znów wróci do bramki? - Jeżeli trenerzy chcą naprawdę dać szansę drugiemu bramkarzowi, jeszcze przed pierwszym występem powinien dostać jasny przekaz: "masz kredyt zaufania". Coś w rodzaju: "wyjdź, ciesz się grą i graj najlepiej, jak potrafisz". Błędem jest zaś komunikat: "masz swą szansę, nie zmarnuj jej". Nie wiem, jak to wyglądało w Podbeskidziu. Wiem natomiast, że ponowną zmianą w takich momentach można "spalić" obu bramkarzy - mówi Andrzej Dawidziuk, trener ds. szkolenia bramkarzy w PZPN.
Podobnie jak to miało miejsce wczasach Dreszera, Zajac ma dzisiaj mocną konkurencję w postaci Michala Peskovicia, który bronił do meczu z Górnikiem Zabrze. - Pesković nie zaprezentował się najlepiej w meczu z zabrzanami. A ja mam zasadę, że zmieniam bramkarza, kiedy dzieje się coś podobnego. Zajac solidnie pracował na treningach i zasłużył na szansę - wyjaśniał zmianę golkipera trener Leszek Ojrzyński.
Czy po babolu Zajaca Pesković znów wróci do bramki? - Jeżeli trenerzy chcą naprawdę dać szansę drugiemu bramkarzowi, jeszcze przed pierwszym występem powinien dostać jasny przekaz: "masz kredyt zaufania". Coś w rodzaju: "wyjdź, ciesz się grą i graj najlepiej, jak potrafisz". Błędem jest zaś komunikat: "masz swą szansę, nie zmarnuj jej". Nie wiem, jak to wyglądało w Podbeskidziu. Wiem natomiast, że ponowną zmianą w takich momentach można "spalić" obu bramkarzy - mówi Andrzej Dawidziuk, trener ds. szkolenia bramkarzy w PZPN.
Polecane
Ekstraklasa