KSZO - Podbeskidzie 1-2. "Górale" pokazali charakter!

11.09.2010
Przez 76 minut meczu z KSZO, wydawało się, że Podbeskidzie skończy, jak zwykle w Ostrowcu Świętokrzyskim - porażką. Dwa gole w odstępie trzech minut dały jednak bielszczanom cenne 3 punkty.
Pięć spotkań w Ostrowcu i ani jednego punktu. To tam Podbeskidzie ostatni raz przegrało, to tam strzeliło tylko jednego gola i to aż pięć lat temu. Mimo że zespół z województwa świętokrzyskiego zajmuje miejsce w dolnych rejonach tabeli, "Górale" wcale nie spodziewali się łatwej przeprawy. Trener Robert Kasperczyk, który wcześniej prowadził zespół z Ostrowca, przestrzegał szczególnie przed bramkostrzelnym napastnikiem Krystianem Kanarskim. To właśnie on zdobył gola do szatni z rzutu rożnego wykonywanego przez Jakuba Cieciurę. Wcześniej kontuzji doznał stoper Bartłomiej Konieczny i do składu musiał wskoczyć Juraj Danczik, dla którego był to pierwszy występ w tym sezonie.

Gra wyraźnie nie kleiła się gościom. Co więcej, to zawodnicy Czesława Jakołcewicza mieli świetne okazje do zdobycia bramki, ale cudem interweniował Richard Zajac. Podbeskidzie pokazało jednak, że stało się drużyną z charakterem. Potrafiło się podnieść nawet na trudnym terenie, w meczu, w którym nic nie wychodziło. Na 13 minut przed końcem wyrównującego gola, po zgraniu Macieja Rogalskiego, zdobył Adam Cieśliński. W poprzednim meczu tych drużyn ten sam zawodnik trafił na korzyść KSZO, którego barw wówczas bronił. Trzy minuty później bielszczanie zadali decydujący cios. Wspomniany Danczik trafił do siatki po rzucie rożnym, co tylko potwierdza jak silną bronią "Górali" są w tym roku stałe fragmenty gry.

Wyjazdowe zwycięstwo pozwoliło zawodnikom Roberta Kasperczyka utrzymać pierwsze miejsce w tabeli, przedłużyć serię meczów bez porażki do czternastu i... potwierdzić, że trwający weekend jest wyjątkowo udany dla naszych drużyn.

Przez 76 minut meczu z KSZO, wydawało się, że Podbeskidzie skończy, jak zwykle w Ostrowcu Świętokrzyskim - porażką. Dwa gole w odstępie trzech minut dały jednak bielszczanom cenne 3 punkty.
źródło: SportSlaski.pl/TS Podbeskidzie

Przeczytaj również