Krzysztof Gierczyński: Myślałem powoli o tym, żeby kończyć karierę
14.07.2014
Mimo 38 lat, Krzysztof Gierczyński wciąż jest na tyle ważnym ogniwem Jastrzębskiego Węgla, że klub postanowił zatrzymać go u siebie na kolejny sezon. Sam przyjmujący również nie miał planów, by zmieniać otoczenie.
- Ja już myślałem powoli o tym, żeby kończyć karierę. Noszę się z taką myślą, bo jednak nie jestem zawodnikiem młodym. W tym ostatnim sezonie grałem w zasadzie przez cały rok, trenowałem na równi z młodszymi zawodnikami i podołałem fizycznie. Przy okazji były również i sukcesy sportowe, jak trzecie miejsce w Lidze Mistrzów i brąz w naszej trudnej przecież PlusLidze. Padła propozycja z Jastrzębskiego Węgla, ja już w tej chwili nie wyobrażam sobie, żebym zmieniał klub, przenosił się gdzieś indziej z całą rodziną. Tym bardziej, że dzieci rosną. Wszyscy zadomowiliśmy się na Śląsku, więc podpisałem umowę na rok. Podchodzę do tego spokojnie. Wiem, że ten mój czas zakończenia grania nadchodzi - komentuje Gierczyński.
- Nie będzie to dla mnie niespodzianką, że skończę grać w siatkówkę. Natomiast życie i droga siatkarska innych zawodników pokazuje, że mają nawet po 40 lat i grają na dobrym poziomie. Wszystko zależy od tego, czy pozwoli ciało, czy dopisze zdrowie. Grać chciałoby się jak najdłużej, ale czasem jest tak, że organizmu się nie oszuka. Odpukać, moje ciało pozwala na to, żebym grał i wytrzymywał trudy sezonu. Sam jestem zdziwiony tym, że ten ostatni sezon, w którym naprawdę ciężko trenowaliśmy, wytrzymałem z tak dobrym skutkiem jak na moje lata. Nic nie stoi na przeszkodzie, bym wytrzymał także ten kolejny - przyznaje siatkarz.
- Ja już myślałem powoli o tym, żeby kończyć karierę. Noszę się z taką myślą, bo jednak nie jestem zawodnikiem młodym. W tym ostatnim sezonie grałem w zasadzie przez cały rok, trenowałem na równi z młodszymi zawodnikami i podołałem fizycznie. Przy okazji były również i sukcesy sportowe, jak trzecie miejsce w Lidze Mistrzów i brąz w naszej trudnej przecież PlusLidze. Padła propozycja z Jastrzębskiego Węgla, ja już w tej chwili nie wyobrażam sobie, żebym zmieniał klub, przenosił się gdzieś indziej z całą rodziną. Tym bardziej, że dzieci rosną. Wszyscy zadomowiliśmy się na Śląsku, więc podpisałem umowę na rok. Podchodzę do tego spokojnie. Wiem, że ten mój czas zakończenia grania nadchodzi - komentuje Gierczyński.
- Nie będzie to dla mnie niespodzianką, że skończę grać w siatkówkę. Natomiast życie i droga siatkarska innych zawodników pokazuje, że mają nawet po 40 lat i grają na dobrym poziomie. Wszystko zależy od tego, czy pozwoli ciało, czy dopisze zdrowie. Grać chciałoby się jak najdłużej, ale czasem jest tak, że organizmu się nie oszuka. Odpukać, moje ciało pozwala na to, żebym grał i wytrzymywał trudy sezonu. Sam jestem zdziwiony tym, że ten ostatni sezon, w którym naprawdę ciężko trenowaliśmy, wytrzymałem z tak dobrym skutkiem jak na moje lata. Nic nie stoi na przeszkodzie, bym wytrzymał także ten kolejny - przyznaje siatkarz.
Polecane
Plus Liga