Krzysztof Chrapek: Jak nie da się wygrać, trzeba zremisować
06.10.2014
Początek Podbeskidziu nie wyszedł, bo w 21. minucie Śląsk strzelił gola po kornerze. 10 minut później gospodarze meczu odpowiedzieli, później wynik „gonić” musieli raz jeszcze. – W miarę upływu czasu graliśmy coraz lepiej. Szkoda sytuacji na 3:2 w końcówce spotkania. Tak, jak nie umiem grać głową – tak akurat uderzyłem idealnie, a Mariusz Pawełek jakoś instynktownie obronił – mówi napastnik Podbeskidzia.
Krzysztof Chrapek po godzinie gry pojawił się na boisku i nie zawiódł oczekiwań trafiając do siatki. – Wygarnąłem piłkę bramkarzowi, który stracił orientację i wykorzystałem sytuację. Mam nadzieję, że wrócimy teraz na dobre tory po trzech wcześniejszych porażkach – dodaje filigranowy snajper.
Niedosyt po meczu z wrocławianami? – Jak się nie da wygrać, to trzeba mecz zremisować. Śląsk to trudny rywal, dobrze operuje piłką, stwarza sporo sytuacji. Ten punkt ma swoją wartość – podsumowuje Chrapek.
Krzysztof Chrapek po godzinie gry pojawił się na boisku i nie zawiódł oczekiwań trafiając do siatki. – Wygarnąłem piłkę bramkarzowi, który stracił orientację i wykorzystałem sytuację. Mam nadzieję, że wrócimy teraz na dobre tory po trzech wcześniejszych porażkach – dodaje filigranowy snajper.
Niedosyt po meczu z wrocławianami? – Jak się nie da wygrać, to trzeba mecz zremisować. Śląsk to trudny rywal, dobrze operuje piłką, stwarza sporo sytuacji. Ten punkt ma swoją wartość – podsumowuje Chrapek.
Polecane
Ekstraklasa