Kraków znów szczęśliwy dla „Górali”?

23.10.2014
Ze stadionu przy Reymonta piłkarze Podbeskidzia dotychczas wyjeżdżali w dobrych nastrojach. W piątkowy wieczór może być podobnie. Kto wie czy rzeczywiście „Górale” nie mają na „Białą Gwiazdę” patentu. W kilku aspektach zapowiadamy spotkanie 13. kolejki.
Łukasz Laskowski/Press Focus
Co ciekawego?
- O Wiśle w ostatnich dniach głośno. Sportowa wygraną 5-0 w Zabrzu przyćmiły kwestię dotyczące osób zarządzających klubem. Niezbyt przychylnie o części kibiców „Białej Gwiazdy” wypowiedział się były prezes Wisły, Jacek Bednarz. Tymczasem ogłoszono, że od 5 stycznia 2015 roku sternikiem klubu z Reymonta będzie Robert Gaszyński, zaś w listopadzie sprawowanie roli wiceprezesa rozpocznie Mirosław Jankowski, dotychczasowy dyrektor generalny i wiceprezes PGD Polska.

- Mecz z zespołem z regionu beskidzkiego ma szczególny wymiar dla obrońcy krakowian, Macieja Sadloka. Defensor pochodzi z Dankowic, gdzie „Górale”... trenują na co dzień. Związki krakowsko-bielskie w kierunku odwrotnym? Najbliżej do tego Dariuszowi Kołodziejowi, przez kilka lat piłkarzowi... Hutnika Kraków.

- Trener Leszek Ojrzyński świętował w miniony weekend swój 100. mecz w ekstraklasie. 37 z nich miało miejsce już w roli szkoleniowca „Górali”. Tu bilans jak najbardziej przyzwoity – Podbeskidzie pod okiem Ojrzyńskiego wywalczyło 54 punkty.

- Aż czterech ważnych dla Podbeskidzia piłkarzy zagrożonych jest absencją kartkową. W przypadku otrzymania upomnienia w piątek w kolejnym spotkaniu zabraknąć może Macieja Iwańskiego, Damiana Chmiela, Antona Slobody i Tomasza Górkiewicza.

- Piłkarze Podbeskidzia brali w ostatnich dniach udział w dwóch akcjach społecznych – oddawaniu krwi oraz ekologicznym święcie drzewa.

- Podczas zajęć treningowych szkoleniowiec bielszczan testował m.in. wariant gry z trzema pomocnikami w środku oraz wysuniętym Robertem Demjanem.

- Przy Reymonta „Górale” jeszcze nie przegrali. Ba, mecze ekstraklasowe za każdym razem wieńczyli z czystym kontem. Dwukrotnie wygrywali po 1-0, raz zremisowali bezbramkowo.

- W piątkowy wieczór przełamanie może stać się faktem dla jednej bądź drugiej drużyny. Wisła u siebie dwóch kolejnych meczów nie wygrała, Podbeskidzie podobnie jeśli chodzi o wyjazdy.

- Mecz 24 października rozpocznie się o godzinie 20:30. W roli rozjemcy wystąpi Marcin Borski z Warszawy.


Na kogo zwrócić uwagę?

Paweł Brożek (Wisła). Trudno zakładać, że po występie w Zabrzu snajper usiądzie i tym razem na ławce rezerwowych. Górnikowi strzelił trzy gole, dzięki czemu wysunął się na 2. miejsce w klasyfikacji strzelców T-Mobile Ekstraklasy. Obrońcy Podbeskidzia muszą zachować szczególną czujność. Paweł Brożek miewa słabsze występy, ale gdy jest skuteczny, to prezentuje dyspozycję ze swoich najlepszych czasów.

Maciej Iwański (Podbeskidzie): Pomocnik Podbeskidzia wraca do wyjściowego składu. Przeciwko Górnikowi Łęczna brakowało go w drużynie, teraz ma stanowić o sile ofensywnych poczynań. Iwański odpoczął, wyleczył już kontuzję, w piątek ma pełnić rolę reżysera gry „Górali”. Walka o miejsce w składzie robi się coraz bardziej zacięta, zatem motywacji „Ajwenowi” na pewno nie zabraknie.


Ostatni raz...

Pamiętny. 12 kwietnia tego roku „Górale” po raz kolejny zdobyli Kraków, po golu zdobytym w... 13 sekundzie rywalizacji! Damian Chmiel zaskoczył wówczas niefortunnie interweniującego Michała Miśkiewicza. Podbeskidzie triumfowało 1-0, bo gospodarze niemiłosiernie pudłowali, nawet z tak doskonałej pozycji, jak Łukasz Garguła, który nie wykorzystał rzutu karnego.


Nieobecni:

Wisła – Maciej Jankowski i Michał Czekaj (obaj kontuzje)
Podbeskidzie – Sylwester Patejuk (kontuzja)


Przypuszczalny skład Podbeskidzia:

Michal Pesković – Marek Sokołowski, Dariusz Pietrasiak, Pavol Stano, Piotr Tomasik – Damian Chmiel, Anton Sloboda, Adam Deja, Maciej Iwański, Adam Pazio – Robert Demjan
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również