Korona - Podbeskidzie 3-2. Podróż z nieba do piekła „Górali”

11.05.2014
Świadkami pasjonującego widowiska, trzymającego w napięciu do ostatnich sekund byli kibice zgromadzeni na Kolporter Arenie w Kielcach. Bielskie Podbeskidzie wypuściło z rąk trzy punkty.
Łukasz Laskowski/PressFocus

Wydarzenie
Dariusz Łatka, były zawodnik m.in. Korony Kielce, w 3. minucie meczu zanotował pierwsze trafienie w historii swoich występów w ekstraklasie! Ma ich na koncie ponad 120. Doświadczony pomocnik z najbliższej odległości wpakował futbolówkę do siatki dobijając strzał Damiana Chmiela.

Bohater
Jacek Kiełb i Pavol Stano. Pierwszy w 75. minucie pojawił się na placu gry. Chwilę później ze stoickim spokojem wygrał pojedynek sam na sam z Richardem Zajacem i doprowadził do remisu. Drugi w minucie 90., w swoim stylu, zapewnił Koronie trzy punkty.

Rozczarowanie
Podbeskidzie na kilka minut przed końcem meczu prowadziło 2:1, grało w przewadze jednego zawodnika - plac gry po obejrzeniu drugiej żółtej kartki opuścił w 81. minucie Radek Dejmek. Trzy punkty były w zasięgu ręki. Cel jakim jest utrzymanie o krok milowy bliżej.

Co ciekawego:
- Podbeskidzie w początkowej fazie meczu zepchnęło Koronę do defensywy. Raz po raz dochodziło do sytuacji strzeleckich. Korona nie radziła sobie z wysoki pressingiem.

- Po zdobyciu gola przyjezdni zrobili „kołyskę”. Tomaszowi Górkiewiczowi w tym tygodniu urodził się syn.

- „Kołyskę” wykonali także piłkarze Korony. Okres przewagi gości zakończył się wraz z golem zdobytym z rzutu karnego. Jedenastkę wykorzystał Przemysław Trytko. Na świat przyszedł potomek Łukasza Tomczyka, kierownika kieleckiego zespołu.

- W 45. minucie piłkę do siatki skierował Maciej Korzym, ale był na spalonym.

- W 61. minucie Łatkę zastąpił wypożyczony z Korony Mateusz Strąporski. Chwilę później strzałem z powietrza wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

- Powrót do Kielc to szczególne wydarzenie dla trenera Leszka Ojrzyńskiego. Był tu szkoleniowcem Korony w latach 2011-2013, a jego pracę zapamiętano bardzo pozytywnie. Ojrzyński na "starych śmieciach" przegrał z Podbeskidziem po raz drugi.

- W czterech poprzednich meczach w Kielcach, bielski zespół nie zdołał wygrać, notując tylko jeden remis w czasach I-ligowych.

- Korona ostatni raz u siebie przegrała... 30 października 2013 roku. 4-1 wygrał tu Ruch Chorzów. Od tego czasu kielczanie w dziesięciu kolejnych potyczkach nie znaleźli pogromcy.

- Przerwana została seria trzech kolejnych zwycięstw Podbeskidzia, które przegrało drugi mecz w tym roku.

- Na trybunach Kolporter Areny pojawiło się niespełna 6 tysięcy kibiców.

źródło: sportslaski.pl

Przeczytaj również