Korona - Podbeskidzie 0-0. Kolejny wyjazdowy remis
04.10.2015
Wydarzenie:
To czwarty remis Podbeskidzia na wyjeździe w tym sezonie. Bielszczanie dużo lepiej radzą sobie na obcym terenie niż na własnym stadionie. U siebie zdobyli jedynie punkt, a trzy spotkania przegrali. Z boisk rywali przywieźli dziesięć punktów, dwa razy wygrywając, cztery spotkania remisując. Tylko raz polegli.
Bohater:
Emilijus Zubas. W kilku groźnych sytuacjach popisał się dobrymi interwencjami, które zapobiegły stracie bramki.
Co ciekawego?
- Robert Podoliński nie przegrał z Podbeskidziem w lidze. Dwukrotnie prowadził "Górali". Raz wygrał, raz zremisował.
- Podbeskidzie prowadziło grę, przeważając w statystyce posiadania piłki.
- "Górale" nie mieli choćby jednej klarownej sytuacji do strzelenia bramki.
- Po raz pierwszy w historii Podbeskidzie zdobyło punkty w Kielcach.
- Zubas uratował punkt ekipie spod Klimczoka broniąc groźny strzał w ostatnich minutach spotkania.
- Mecz zakończony zdobyciem punktu, ale to jedyny plus tego spotkania dla Podbeskidzia.
Korona Kielce - Podbeskidzie Bielsko-Biała 0-0
Korona: Małkowski – Dejmek, Wilusz, Sylwestrzak, Grzelak – Pawłowski (64. Pylypchuk), Jovanović, Cebula (73. Przybyła), Sierpina – Cabrera (80. Aankour)
Podbeskidzie: Zubas – Pazio, Kolcak, Nowak, Mójta - Sokołowski, Możdżeń (90. Kołodziej), Kato, Kowalski (80. Adu), Szczepaniak – Demjan (61. Deja)
Żółte kartki: Jovanović, Sylwestrzak – Kolcak, Sokołowski
To czwarty remis Podbeskidzia na wyjeździe w tym sezonie. Bielszczanie dużo lepiej radzą sobie na obcym terenie niż na własnym stadionie. U siebie zdobyli jedynie punkt, a trzy spotkania przegrali. Z boisk rywali przywieźli dziesięć punktów, dwa razy wygrywając, cztery spotkania remisując. Tylko raz polegli.
Bohater:
Emilijus Zubas. W kilku groźnych sytuacjach popisał się dobrymi interwencjami, które zapobiegły stracie bramki.
Co ciekawego?
- Robert Podoliński nie przegrał z Podbeskidziem w lidze. Dwukrotnie prowadził "Górali". Raz wygrał, raz zremisował.
- Podbeskidzie prowadziło grę, przeważając w statystyce posiadania piłki.
- "Górale" nie mieli choćby jednej klarownej sytuacji do strzelenia bramki.
- Po raz pierwszy w historii Podbeskidzie zdobyło punkty w Kielcach.
- Zubas uratował punkt ekipie spod Klimczoka broniąc groźny strzał w ostatnich minutach spotkania.
- Mecz zakończony zdobyciem punktu, ale to jedyny plus tego spotkania dla Podbeskidzia.
Korona Kielce - Podbeskidzie Bielsko-Biała 0-0
Korona: Małkowski – Dejmek, Wilusz, Sylwestrzak, Grzelak – Pawłowski (64. Pylypchuk), Jovanović, Cebula (73. Przybyła), Sierpina – Cabrera (80. Aankour)
Podbeskidzie: Zubas – Pazio, Kolcak, Nowak, Mójta - Sokołowski, Możdżeń (90. Kołodziej), Kato, Kowalski (80. Adu), Szczepaniak – Demjan (61. Deja)
Żółte kartki: Jovanović, Sylwestrzak – Kolcak, Sokołowski
Polecane
Ekstraklasa