Kontuzja środkowego obrońcy Górnika nie jest zbyt poważna
06.09.2013
- Jeśli chodzi o mój uraz, to nie wygląda to źle. Miałem starcie z Markiem Sokołowskim. Rozciąłem mu nogę, ale sam też skręciłem prawy staw skokowy. Właściwie nie jest skręcony, a podkręcony. To nic poważnego. Jutro mamy trening kompensacyjny i powinno być dobrze z moją nogą. Od poniedziałku powinienem być w normalnym treningu - mówi ukraiński stoper.
Po urazie do gry wrócił natomiast Przemysław Oziębała. - Mecz się odbył i co mogę więcej powiedzieć? Zagrałem pierwszy raz po ciężkiej kontuzji w Lubinie i nie będę siebie oceniał, zostawiam to trenerowi. Przerwa w grze zawsze zostawia jakieś ślady jeśli chodzi o umiejętności, ale czas będzie pracował na moją korzyść. Przynajmniej mam taką nadzieję - komentuje skrzydłowy.
Zadowolony z meczu był natomiast Marcin Wodecki, zawodnik Górnika Zabrze wypożyczony do Podbeskidzia. - Bardzo fajny sparing, który był pożyteczny dla obu zespołów. Oczywiście wynik nie był najważniejszy, najistotniejsze było jak zaprezentują się obie drużyny. Wygraliśmy z Koroną w lidze, teraz z Górnikiem sparing - nic tylko się cieszyć. Te ostatnie zwycięstwa to takie pozytywne kopniaki by wygrywać kolejne mecze. Mam nadzieję, że wygramy w Łodzi i wszystko się ułoży po naszej myśli - kończy "Pszczółka".
Po urazie do gry wrócił natomiast Przemysław Oziębała. - Mecz się odbył i co mogę więcej powiedzieć? Zagrałem pierwszy raz po ciężkiej kontuzji w Lubinie i nie będę siebie oceniał, zostawiam to trenerowi. Przerwa w grze zawsze zostawia jakieś ślady jeśli chodzi o umiejętności, ale czas będzie pracował na moją korzyść. Przynajmniej mam taką nadzieję - komentuje skrzydłowy.
Zadowolony z meczu był natomiast Marcin Wodecki, zawodnik Górnika Zabrze wypożyczony do Podbeskidzia. - Bardzo fajny sparing, który był pożyteczny dla obu zespołów. Oczywiście wynik nie był najważniejszy, najistotniejsze było jak zaprezentują się obie drużyny. Wygraliśmy z Koroną w lidze, teraz z Górnikiem sparing - nic tylko się cieszyć. Te ostatnie zwycięstwa to takie pozytywne kopniaki by wygrywać kolejne mecze. Mam nadzieję, że wygramy w Łodzi i wszystko się ułoży po naszej myśli - kończy "Pszczółka".
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów