Konkurencja przekleństwem Richarda Zajaca?

31.07.2014
Richard Zajac w poprzednim sezonie był najlepszym zawodnikiem "Górali". W tym zawalił już dwa gole. Co się zmieniło, że w tak krótkim czasie bramkarz zaczął popełniać proste błędy? Doszedł mu konkurent...
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Latem bielszczanie sprowadzili Michala Peskovicia, znanego w Polsce z dobrych występów w Ruchu Chorzów. Konkurencja przeważnie dobrze wpływa na postawę zawodników, którzy muszą walczyć o miejsce w składzie, ale... nie na Zajaca. Podobnie było w przeszłości.

W premierowym dla bielszczan sezonie w ekstraklasie, Zajac puścił w dwóch meczach osiem goli i do bramki wskoczył Mateusz Bąk, który jednak nabawił się kontuzji. Niezagrożony Zajac wrócił między słupki i spisywał się dobrze. W następnych rozgrywkach zaczął wybornie bronić, gdy... z klubu odszedł Mateusz Bąk. Słowak miał pewne miejsce, bo Krzysztof Baran, Piotr Adamek czy Ladislav Rybansky nie byli wielką konkurencją dla golkipera. Teraz sytuacja przypomina tę z czasów, gdy w Bielsku-Białej był Bąk.
źródło: SPORT

Przeczytaj również