Koneserzy futbolu w końcu się doczekali

09.09.2017
Na ten mecz pasjonaci polskiego futbolu czekali blisko 1,5 roku. Nie mowa w tym przypadku o Wielkich Derbach Śląska, ale o spotkaniu, które swoją estymę zawdzięcza.. internetowemu memowi. Czy długie oczekiwanie kibiców na starcie Łęczna-Podbeskidzie zostanie zaspokojone dobrym meczem? Z pewnością po "góralach" możemy spodziewać się jednego - chęci rewanżu za ostatni pojedynek tych drużyn. 
Rafał Rusek/Press Focus
Zapewne większość kibiców Podbeskidzia o dacie 10 maja 2016 roku wolałoby jak najszybciej zapomnieć. Wówczas "górale" stanęli przed ostatnią szansą na utrzymanie w elicie, jednak koniecznością była wygrana w Łęcznej, która także nie mogła być pewna ligowego bytu. Piłkarze, prowadzeni wtedy przez Roberta Podolińskiego, zagrali jednak najgorzej jak tylko się dało i ulegli miejscowemu Górnikowi aż 1:5. Spotkanie to było zwieńczeniem tragicznej rundy dodatkowej w wykonaniu "górali", którzy w kolejkach 31-35 zdobyli tylko 1 punkt i osunęli się w tabeli na samo dno. Porażka z Górnikiem spowodowała, że Podbeskidzie opuściło szeregi ekstraklasowiczów po 5 latach, a co ciekawe, bezpośrednio do spadku przyczynił się.. Andrzej Rybarski. Obecny dyrektor sportowy bielszczan był w wówczas pierwszym szkoleniowcem klubu z województwa lubelskiego.

Przez 1,5 roku kibice do tego stopnia zdążyli zatęsknić za starciami Podbeskidzia z Górnikiem Łęczna, że pewien mem błyskawicznie podbił ich serca.

(fot: wykop.pl)

Po spadku łęcznian z najwyższej klasy rozgrywkowej, wymarzony pojedynek w końcu dojdzie do skutku i marzenie wielu kibiców się ziści. Czy jednak ewentualne obawy piłkarskich fanów o poziom tego widowiska mogą być uzasadnione? Obie ekipy w tym sezonie spisują się znacznie poniżej swoich możliwości, straciły najwięcej goli w tym sezonie 1. Ligi i cały czas piastują miejsca w strefie spadkowej. Ze swojego kryzysu powoli zaczynają wychodzić "górale", którzy w dwóch ostatnich meczach zdobyli 4 punkty. Wynik ten mógłby być jednak okazalszy, gdyby podopieczni trenera Adama Noconia potrafili utrzymać prowadzenie w spotkaniu z GKS-em w Tychach. - Wydaje mi się, że te dwa mecze pokazały, iż zespół lepiej się prezentuje. Atmosfera w szatni jest coraz lepsza, choć jak wiadomo nic jej tak nie buduje, jak dobre wyniki. Widać więcej zaangażowania u zawodników. Wszystko idzie w dobrym kierunku - przyznał opiekun piłkarzy z Bielska w rozmowie z zaprzyjaźnionym portalem SportoweBeskidy.pl.

W coraz większy marazm z kolei wpadają piłkarze Tomasz Kafarskiego, którzy swoje ostatnie zwycięstwo zanotowali 5 sierpnia, a w 5 ostatnich pojedynkach zapisali na swoim koncie zaledwie 2 oczka. Jedynym pocieszeniem dla kibiców zespołu z Łęcznej jest fakt, że ich ukochany zespół w końcu wrócił na swój stadion, a klub częściej zaczął stawiać na zawodników młodych. Mimo wszystko bukmacherzy Fortuny wyżej stawiają szanse Górnika Łęczna w tym spotkaniu, gdyż ustawili oni kurs 2,50 na ich zwycięstwo. W przypadku "górali" z Bielska kurs ten wynosi 2,90. 


Górnik Łęczna - Podbeskidzie Bielsko-Biała

sobota, godzina 14:45

Przypuszczalny skład:

Podbeskidzie: 
Fabisiak - Oleksy, Wiktorski, Malec, Moskwik - Sobczak, Hanzel, Iliev, Rakowski, Sierpina - Tomczyk

źródło: własne/tspodbeskidzie.pl
autor: Piotr Porębski

Przeczytaj również