Kończy reprezentacyjną karierę, ale... nie ma komu o tym powiedzieć

14.09.2009
- Reprezentację trzeba budować praktycznie od podstaw. Powoli kończę karierę, dlatego czas na młodych - tłumacz powody rezygnacji z powołania podpora "Biało-czerwonych", Andrzej Szłapa.
W najbliższy weekend reprezentacja Polski pojedzie na Węgry. W Debreczynie weźmie udział w Turnieju Czterech Państw. Wyjazd poprzedzi zgrupowanie w Krośnie, które rozpocznie się we wtorek. Niestety, bez Andrzeja Szłapy. - Czas skończyć. Nowy trener ma ciężkie zadanie, gdyż trzeba tworzyć drużynę praktycznie od podstaw. Ja jestem już u schyłku kariery, dlatego należy zwolnić miejsce zdolnym, którzy przez najbliższe lata powinni tworzyć trzon kadry - uważa piłkarz Cleareksu Chorzów, który za bardzo nie wie kogo poinformować o swojej decyzji.

- Nadal nie wybrano trenera. Otrzymaliśmy powołania, ale żadnej konkretnej informacji, co do sztabu. Władze Związku mają twardy orzech do zgryzienia, bo muszą powierzyć komuś bardzo poważną misję - tłumaczy Szłapa. - Muszę się skontaktować z przewodniczącym Komisji Futsalu, Andrzejem Hendrzakiem - dodaje.

Dlaczego nie znamy jeszcze nazwiska selekcjonera? - W połowie sierpnia w Bielsku-Białej spotkaliśmy się z dwoma kandydatami. Czechem Vlastimilem Bartoskiem oraz Ukraińcem Romanem Kowalczukiem. Najpóźniej jutro podejmiemy decyzję i złożymy wniosek na czwartkowe posiedzenie Zarządu PZPN-u o zatwierdzenie wyboru - odpowiada Hendrzak.

Jak sam przewodniczący przyznaje "w centrali mają tyle spraw, iż nie ma pewności, że w tym tygodniu się wyrobią". Jeżeli nie zdążą zaakceptować nowego trenera, ten i tak pojedzie na Węgry. - Będzie się przyglądał, bo musi poznać nowy zespół, który ma przygotować za półtorej roku do walki w eliminacjach mistrzostw Europy - mówi "szef" polskiego futsalu, dodając, że "miesiąc w tą, czy miesiąc w tamtą, nie robi różnicy". I tu wypada jedynie postawić słynne pytanie z reklamy proszku do prania: Jeśli nie widać różnicy, to po co przepłacać?

Dodajmy tylko, że na Węgrzech reprezentacją będzie opiekował się były jej szkoleniowiec, a obecnie Pogoni 04 Szczecin, Gerard Juszczak.
autor: Mariusz Polak

Przeczytaj również