Kołodziej zagrał pierwszy raz od sierpnia. Od razu jako kapitan!
16.12.2014
Kołodziej mógł być kapitanem z powodu nieobecności Marka Sokołowskiego. Wcześniej jednak pod nieobecność "Sokoła" kapitanem był Dariusz Pietrasiak, więc wybór trenera Leszka Ojrzyńskiego był zaskoczeniem.
- Jestem szczęśliwy, że godnie udało mi się zastąpić Marka i w tym meczu zgarnęliśmy trzy punkty. Trenerzy przed meczem uczulali nas, że te punkty będziemy musieli wyszarpać. Bramki strzelali dla nas zawodnicy, którzy weszli z ławki. Szkoleniowiec często powtarza nam, że rezerwowi mogą przesądzić o losach meczu - mówi Kołodziej.
Pierwsza bramka padła za sprawą Piotra Malinowskiego, który wszedł na plac gry za Antona Slobodę, który odniósł kontuzję. Co z nim jest? Ma skręcony staw skokowy i jego przerwa w zajęciach potrwa około miesiąca. Nie zdąży więc wrócić na początek okresu przygotowawczego.
- Jestem szczęśliwy, że godnie udało mi się zastąpić Marka i w tym meczu zgarnęliśmy trzy punkty. Trenerzy przed meczem uczulali nas, że te punkty będziemy musieli wyszarpać. Bramki strzelali dla nas zawodnicy, którzy weszli z ławki. Szkoleniowiec często powtarza nam, że rezerwowi mogą przesądzić o losach meczu - mówi Kołodziej.
Pierwsza bramka padła za sprawą Piotra Malinowskiego, który wszedł na plac gry za Antona Slobodę, który odniósł kontuzję. Co z nim jest? Ma skręcony staw skokowy i jego przerwa w zajęciach potrwa około miesiąca. Nie zdąży więc wrócić na początek okresu przygotowawczego.
Polecane
Ekstraklasa