Kołodziej nie zagra z Górnikiem. "Takiego sezonu jeszcze nie miałem"

01.06.2011
- Mam ten sam problem, co Sławomir Cienciała. Lekarz pozwolił nam za szybko wrócić po kontuzjach i zrobiły się większe komplikacje - martwi się Dariusz Kołodziej, pomocnik Podbeskidzia Bielsko-Biała.
Dla bielszczan mijający sezon był niezaprzeczalnie najlepszy w historii. Jednak Kołodziej, patrząc pod kątem indywidualnych poczynań, nie może być z niego zadowolony. Większość rundy jesiennej stracił z powodu kontuzji, a wiosną miał problemy z przebiciem się do składu, co "przypieczętował" doznając urazu, który wykluczył go z udziału w końcówce sezonu. Stąd fatalny, jak na niego, dorobek strzelecki - tylko dwa gole, co ciekawe strzelone w jednym meczu - z Odrą Wodzisław.

- Takiego sezonu jeszcze nie miałem i oby już później było lepiej. Zawsze normalnie grałem w piłkę i miałem tylko drobne urazy, a teraz kontuzja za kontuzją. Wiosną może nie było tego tak dużo, ale lekarz pozwolił mi i Sławomirowi Cienciale na zbyt szybki powrót do treningów i zrobiły nam się większe komplikacje. Ciężko się pogodzić z oglądaniem meczów z trybun, kiedy jest się przyzwyczajony do regularnej gry - przyznaje zawodnik.

Wychowanek Hutnika Kraków nadal nie wrócił do formy, jaką prezentował przed wyjazdem do Górnika Zabrze. Choć w zeszłym sezonie nie był wcale w najwyższej dyspozycji, strzelił jednak siedem goli. Sobotni pojedynek z zabrzanami mógłby być dla niego okazją do gry przeciwko byłej drużynie, jednak on sam wyklucza taką możliwość. - Dokucza mi kontuzja i nie będę ryzykował gry w sparingu, tylko po to, by nie móc na przykład uczestniczyć w przygotowaniach do nowego sezonu - kończy Dariusz Kołodziej.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również