Kolejna wygrana Podbeskidzia. „Górale” pewnie zmierzają do Ekstraklasy

06.06.2020

Podbeskidzie Bielsko-Biała wygrało drugie spotkanie po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa. „Górale” wykonali kolejny ważny krok w marszu po PKO BP Ekstraklasę, a na listę strzelców pierwszy raz od pięciu meczów wpisał się Marko Roginić. Trafienie Chorwata wystarczyło podopiecznym Krzysztofa Brede do zgarnięcia pełnej puli punktów i odniesienia jednobramkowej wygranej z trudnym przeciwnikiem, jakim jest Bruk-Bet Termalica Nieciecza.

Łukasz Sobala/PressFocus

Po wyjazdowym zwycięstwie z Olimpią Grudziądz piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała mierzyli się Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. W stosunku do poprzedniego spotkania Krzysztof Brede dokonał trzech zmian w składzie „Górali”. Do pierwszej jedenastki powrócili pauzujący w minionej rundzie za żółte kartki Łukasz Sierpina i Rafał Figiel, zastępując Mateusza Marca oraz Adriana Rakowskiego. W drużynie gospodarzy zabrakło również Jakuba Bierońskiego. 17-latka, który zdobył w Grudziądzu premierowego gola w barwach bielszczan, wyeliminowała z gry kontuzja ramienia, a jego miejsce zajął dwa lata starszy Filip Laskowski.

Wynik sobotniego spotkania otworzyć mógł kapitan „Słoników” Piotr Wlazło jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa, lecz piłka po strzale głową trafiła prosto w ręce Martina Polačka. Kolejna dogodna okazja do objęcia prowadzenia nadarzyła się gospodarzom. Po imponującym rajdzie prawą flanką, Łukasz Sierpina znalazł dolnym podaniem ustawionego zaledwie trzy metry przed bramką rywali Karola Danielaka, lecz uderzenie najskuteczniejszego piłkarza Podbeskidzia zdołał w porę zablokować jeden z defensorów gości.

W 30. minucie na boisko po ostrym faulu padł Filip Laskowski, jednak bielszczanie nie ustali w konstruowaniu ataku. Piłkę w lewym sektorze boiska otrzymał Kacper Gach, który już skory był do wybicia jej za linię boczną, jednak wyjątkowo wyrazista – z powodu opustoszałych trybun – podpowiedź Krzysztofa Brede „Graj! Graj!” zmobilizowała 21-latka do kontynuowania gry. Gach przedarł się przez dwóch defensorów zespołu z Niecieczy i posłał niewysokie dośrodkowanie do ustawionego w „szesnastce” Marko Roginicia, który mocnym strzałem z półwoleja zdobył dziewiątego gola w sezonie.

W drugiej połowie Chorwat stanął przed szansą zwiększenia dorobku bramkowego, lecz podobnie jak w starciu z Olimpią Grudziądz, rosły napastnik zmarnował dogodną okazję po strzale głową. Natomiast, na kwadrans przed końcem to przyjezdni z Niecieczy bliscy byli wyrównania. Po szybkim kontrataku bokiem boiska piłka trafiła pod nogi wprowadzonego z ławki Floriana Puerce, który po krótkim przyjęciu uderzył w kierunku bramki Podbeskidzia. Futbolówka trafiła jednak w Vladislavsa Gutkovskisa, znajdującego się na pozycji spalonej. W związku z tym, pomimo iż Łotysz pokonał Martina Polačka, trafienie nie zostało uznane.

Następną szansę na wyrównanie zmarnował Piotr Wlazło. Doświadczony pomocnik nabiegł na podanie zwrotne, lecz uderzył zbyt silnie i w konsekwencji chybił nad poprzeczką. Końcowe minuty stały pod znakiem skomasowanych ataków gości, dążących do remisu. Nerwowa atmosfera udzieliła się szkoleniowcowi „Górali”, który w konsekwencji obejrzenia drugiego żółtego kartonika odesłany został na trybuny. Chwilę później na boisko wprowadzony został debiutant Szymon Mroczko.

Pomimo naporu Termaliki, Podbeskidzie zdołało „dowieźć” jednobramkowe zwycięstwo do końca. Dopisane trzy punkty do ligowego dorobku umożliwiły „Góralom” zbudowanie przewagi nad drugą Wartą Poznań, która zmierzy się dzisiaj z kilkukrotnie wspominaną Olimpią Grudziądz.  

TS Podbeskidzie Bielsko-Biała – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:0 (1:0)

1:0 – Marko Roginić 31’

Podbeskidzie: Polaček – Jaroch, Osyra, Baszłaj, Gach – Laskowski (89’ Mroczko), Figiel – Danielak (67’ Marzec), Rzuchowski, Sierpina – Roginić (81’ Biliński).
Trener: Krzysztof Brede.

Termalica: Loska – Wasilewski (46’ Purece), Grzybek, De Amo, Putiwcew, Oleksy (56’ Jelić) – Gergel (73’ Kalisz), Jovanović, Wlazło, Grabowski – Gutkovskis.
Trener: Mariusz Lewandowski.

Sędzia: Marek Opaliński (Legnica).
Żółte kartki: Baszłaj, Laskowski (Podbeskidzie) – Wlazło (Termalica).

autor: Mateusz Antczak

Przeczytaj również