Kluby walczą o licencje. Podbeskidzie bez rezerwowego stadionu
30.03.2012
Patrząc na ostatnie lata, powinniśmy napisać, że dopiero teraz dla naszych klubów zaczyna się najcięższa część batalii o utrzymanie w ekstraklasie. Zwłaszcza, że wymogi zostały zaostrzone. Kluby muszą prowadzić już sześć, a nie cztery, drużyn juniorskich, a także posiadać przynajmniej dwa pełnowymiarowe boiska z naturalną trawą i jedno ze sztuczną.
- Mamy cały kwiecień na sprawdzenie stanu obiektów i przejrzenie dokumentacji. Stadiony już oglądamy. Nie ma naszej zgody na to, żeby w najwyższej klasie rozgrywkowej grały manufaktury. Kluby muszą wiedzieć, że powinny dbać o stadion, który nie może być wyłącznie placem do gry. Muszą dbać o finansową przejrzystość. Mogę zdradzić, że na połowę przyszłego miesiąca planujemy spotkanie robocze, po którym będzie więcej wiadomo - mówi Hilary Nowak, przewodniczący Komisji Licencyjnej.
Jak dokumenty przygotowywano w naszych klubach? Zacznijmy od Podbeskidzia Bielsko-Biała. - Podręcznik licencyjny został przestudiowany przez nas bardzo dokładnie i na jego podstawie skompletowaliśmy wszystkie dokumenty. W piątek nasza delegacja z kierownikiem ds. bezpieczeństwa Lesławem Czyżem na czele złoży wniosek w Warszawie. We wniosku nie zgłosiliśmy drugiego stadionu. Obiekt w Bielsku został dostosowany do wszystkich zaleceń podręcznika, a także sugestii organów wizytujących nasz stadion - mówi Marcin Nikiel, rzecznik klubu.
W Górniku też są optymistami. - Doszliśmy do porozumienia z Zagłębiem Sosnowiec. Mam wewnętrzne przekonanie, że w tym roku mamy lepszą dokumentację niż rok temu. Są umowy z Urzędem Skarbowym i ZUS. Mamy stadion rezerwowy i ugody z praktycznie wszystkimi piłkarzami. Jedną, czy dwie brakujące możemy dowieźć w kwietniu. Przedstawimy oczywiście harmonogram spłaty zadłużenia. Myślę, że powinno być dobrze - twierdzi Bartłomiej Laburda, prawnik zabrzan. W Chorzowie również uzgodniono z wierzycielami harmonogram spłat, a dodatkowo w klubie w najbliższych dniach ma się pojawić kolejny reklamodawca. Decyzje o licencjach mają być wydane w dniach 7 a 11 maja.
- Mamy cały kwiecień na sprawdzenie stanu obiektów i przejrzenie dokumentacji. Stadiony już oglądamy. Nie ma naszej zgody na to, żeby w najwyższej klasie rozgrywkowej grały manufaktury. Kluby muszą wiedzieć, że powinny dbać o stadion, który nie może być wyłącznie placem do gry. Muszą dbać o finansową przejrzystość. Mogę zdradzić, że na połowę przyszłego miesiąca planujemy spotkanie robocze, po którym będzie więcej wiadomo - mówi Hilary Nowak, przewodniczący Komisji Licencyjnej.
Jak dokumenty przygotowywano w naszych klubach? Zacznijmy od Podbeskidzia Bielsko-Biała. - Podręcznik licencyjny został przestudiowany przez nas bardzo dokładnie i na jego podstawie skompletowaliśmy wszystkie dokumenty. W piątek nasza delegacja z kierownikiem ds. bezpieczeństwa Lesławem Czyżem na czele złoży wniosek w Warszawie. We wniosku nie zgłosiliśmy drugiego stadionu. Obiekt w Bielsku został dostosowany do wszystkich zaleceń podręcznika, a także sugestii organów wizytujących nasz stadion - mówi Marcin Nikiel, rzecznik klubu.
W Górniku też są optymistami. - Doszliśmy do porozumienia z Zagłębiem Sosnowiec. Mam wewnętrzne przekonanie, że w tym roku mamy lepszą dokumentację niż rok temu. Są umowy z Urzędem Skarbowym i ZUS. Mamy stadion rezerwowy i ugody z praktycznie wszystkimi piłkarzami. Jedną, czy dwie brakujące możemy dowieźć w kwietniu. Przedstawimy oczywiście harmonogram spłaty zadłużenia. Myślę, że powinno być dobrze - twierdzi Bartłomiej Laburda, prawnik zabrzan. W Chorzowie również uzgodniono z wierzycielami harmonogram spłat, a dodatkowo w klubie w najbliższych dniach ma się pojawić kolejny reklamodawca. Decyzje o licencjach mają być wydane w dniach 7 a 11 maja.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów