Kibicowski raport: "Torcida" podgrzała atmosferę w Lubinie
23.12.2015
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze: 3782 widzów (851 gości)
Do Lubina na ostatni mecz Górnika w tym roku wybrała się spora grupa kibiców. Przyjezdni zaprezentowali oprawę - malowaną sektorówkę z zamaskowaną postacią i transparent: "Podgrzewamy atmosferę". Towarzyszyły temu kolorowe folie i pirotechnika, za którą fani spod znaku "Torcidy" zostali ukarani zakazem wyjazdowym na jeden mecz. Kibice Górnika przywieźli ze sobą także flagi na kijach. Goście z Górnego Śląska stanowili ponad 1/4 frekwencji.
Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Ruch Chorzów: 2679 widzów
Na kibicach Ruchu ciąży zakaz stadionowy, a mimo to, do Niecieczy wybrało się ponad pół tysiąca fanów "Niebieskich". Meczu jednak nie widzieli - problemy zaczęły pojawiać się już kilka kilometrów przed stadionem, gdzie policja zablokowała drogę i kontrolowała pojazdy kibiców. Gdy ci dotarli już pod obiekt, usłyszeli, że nie mogą kupić biletów. Niewielkiej grupce sympatyków chorzowskiej drużyny udało się wejść na trybuny, ale... zostali z nich wyproszeni przez ochronę. Większość stała pod płotem.

Fot. Łukasz Sobala/Press Focus
Piast Gliwice - Lech Poznań: 7552 widzów
Ponad 7,5 tysiąca kibiców oglądało starcie lidera ekstraklasy z mistrzem Polski. Piłkarze Piasta byli mocno wspierani przez swoich fanów, którzy w ostatnim tegorocznym spotkaniu nie szczędzili gardeł. Do Gliwic nie mogli przyjechać sympatycy Lecha, którzy zostali ukarani zakazem za mecz z Zagłębiem Lubin. Warto odnotować, że w "młynie" aktywny był Kornel Osyra, który nie mógł grać z powodu żółtych kartek.

Fot. Jakub Ziemianin/tspbb.pl
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Śląsk Wrocław: 3543 widzów (430 gości)
Miejscowych nieco ponad 3 tysiące. Fani "Górali" nie tylko dopingowali, ale też machali flagami na kijach. Do Bielska-Białej przyjechała spora, ponad 400-osobowa grupa przyjezdnych.
Do Lubina na ostatni mecz Górnika w tym roku wybrała się spora grupa kibiców. Przyjezdni zaprezentowali oprawę - malowaną sektorówkę z zamaskowaną postacią i transparent: "Podgrzewamy atmosferę". Towarzyszyły temu kolorowe folie i pirotechnika, za którą fani spod znaku "Torcidy" zostali ukarani zakazem wyjazdowym na jeden mecz. Kibice Górnika przywieźli ze sobą także flagi na kijach. Goście z Górnego Śląska stanowili ponad 1/4 frekwencji.
Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Ruch Chorzów: 2679 widzów
Na kibicach Ruchu ciąży zakaz stadionowy, a mimo to, do Niecieczy wybrało się ponad pół tysiąca fanów "Niebieskich". Meczu jednak nie widzieli - problemy zaczęły pojawiać się już kilka kilometrów przed stadionem, gdzie policja zablokowała drogę i kontrolowała pojazdy kibiców. Gdy ci dotarli już pod obiekt, usłyszeli, że nie mogą kupić biletów. Niewielkiej grupce sympatyków chorzowskiej drużyny udało się wejść na trybuny, ale... zostali z nich wyproszeni przez ochronę. Większość stała pod płotem.

Fot. Łukasz Sobala/Press Focus
Piast Gliwice - Lech Poznań: 7552 widzów
Ponad 7,5 tysiąca kibiców oglądało starcie lidera ekstraklasy z mistrzem Polski. Piłkarze Piasta byli mocno wspierani przez swoich fanów, którzy w ostatnim tegorocznym spotkaniu nie szczędzili gardeł. Do Gliwic nie mogli przyjechać sympatycy Lecha, którzy zostali ukarani zakazem za mecz z Zagłębiem Lubin. Warto odnotować, że w "młynie" aktywny był Kornel Osyra, który nie mógł grać z powodu żółtych kartek.

Fot. Jakub Ziemianin/tspbb.pl
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Śląsk Wrocław: 3543 widzów (430 gości)
Miejscowych nieco ponad 3 tysiące. Fani "Górali" nie tylko dopingowali, ale też machali flagami na kijach. Do Bielska-Białej przyjechała spora, ponad 400-osobowa grupa przyjezdnych.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów