Kibicowski raport: Rekord kolejki w Zabrzu

04.03.2016
Na meczu Górnika z Lechem frekwencja spadła o połowę, ale to i tak był najlepszy wynik w całej ekstraklasie.
Łukasz Sobala/Press Focus
Piast Gliwice - Śląsk Wrocław - przełożony

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Górnik Łęczna: 3829 widzów
Mimo bardzo dobrej postawy w poprzednich meczach, na mecz Podbeskidzia wybrało się niespełna 4 tysiące fanów. Na niską frekwencję miała pewnie wpływ pogoda - intensywne opady śniegu na pewno nie zachęcały na wychodzenie z domu. Do Bielska-Białej dotarła skromna grupka fanów Górnika.

Ruch Chorzów - Cracovia: 6701 widzów (169 gości)
Świetny mecz przy Cichej oglądało niecałe 7 tysięcy kibiców, w tym 169 grupa przyjezdnych. W "klatce" zasiadło kilkudziesięciu fanów GKS-u Tychy, którzy żyją w przyjaźni z "Pasami". Nie zabrakło obustronnych "uprzejmości". Na płocie gospodarzy zawisł m.in. transparent: "Rafał Marta gratulujemy syna" z fan clubu Orzesze. W trakcie spotkania przeprowadzono zbiórkę pieniędzy na cele ultras. Zebrano ponad 750 złotych.

Górnik Zabrze - Lech Poznań: 12 453 widzów (1521 gości)
Mimo że w porównaniu do WDŚ frekwencja spadła o połowę, to... i tak w Zabrzu była największa widownia w tej kolejce ekstraklasy. Pierwszy raz w sektorze gości siedzieli przyjezdni - z Poznania przyjechało ponad 1500 fanów, w tym Piotr Rutkowski, wiceprezes Lecha. Kibice "Kolejorza" mieli problemy z wniesieniem oprawy, ale w drugiej połowie udało im się zaprezentować transparent "Nawiedzeni goście", sektorówkę i pirotechnikę. Po meczu, który zakończył się porażką gospodarzy 0:2, przyjezdni zawołali: "wasz Górnik nigdy nie spadnie". Na płocie pojawiły się m.in. transparent zachęcający do wyjazdu na Legię: "Olać inne sprawy - wszyscy do Warszawy". W drugiej połowie zaintonowano kilka przyśpiewek w kierunku trenera Leszka Ojrzyńskiego.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również