Kibicowski raport: Niespokojnie w sektorze gości

05.04.2016
Komplet w Chorzowie na meczu Ruchu z Wisłą Kraków. Przy Roosevelta pojawiło się blisko 12 tysięcy kibiców. Dobry wyjazd zanotowali fani Piasta Gliwice.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Górnik Zabrze - Pogoń Szczecin: 11 885 widzów
Frekwencja przy Roosevelta od trzech meczów utrzymuje się mniej więcej na poziomie 12 tysięcy. Kibice Górnika przygotowali oprawę, na którą składały się transparenty z liczbą mistrzostw Polski i Pucharów Polski, jakie zdobył klub z Zabrza. Do tego były białe folie oraz sektorówka z wizerunkiem Stanisława Oślizło, trzymającego puchar. Na płocie z kolei wisiał transparent: "Kiedy w końcu zrozumiecie, że nasz Górnik rujnujecie?". Pisaliśmy już o okrzykach fanów, którzy skrytykowali władze miasta (prezydent Małgorzatę Mańkę-Szulik oraz wiceprezydenta Krzysztofa Lewandowskiego) i domagali się dymisji prezesa Marka Pałusa oraz szefa spółki "Stadion w Zabrzu", Tadeusza Dębickiego. Po końcowym gwizdku piłkarze zostali wygwizdani.


Fot. Torcida Górnik

Zagłębie Lubin - Piast Gliwice: 6974 widzów (600 gości)
Dobry wyjazd fanów Piasta, których w sektorze gości zameldowało się około 600. Prowadzili dobry, słyszalny doping, a także solidnie oflagowali płot. U gospodarzy zamknięty był "młyn", jednak nie oznacza to, że lubinianie grali bez wsparcia - kibice przenieśli się na inną trybunę.


Fot. piast-gliwice.eu

Ruch Chorzów - Wisła Kraków: 9300 widzów (1400 gości)
Na mecz sprzedano wszystkie wejściówki. Dobrą atmosferę na trybunach popsuli kibice Wisły Kraków, których w Chorzowie zjawiło się grubo ponad tysiąc. W drugiej połowie doszło do incydentu, po którym interweniowała m.in. policyjna polewaczka. Filmik z zajścia możecie zobaczyć tutaj. Miejscowi wywiesili kilka transparentów, w tym jeden skierowany do polityków: "Wrogowie klubu w magistracie" z nazwiskami niektórych radnych. Ma to związek z niedawnym głosowaniem w sprawie pożyczki dla klubu.

Jagiellonia Białystok - Podbeskidzie Bielsko-Biała: 10 132 widzów (9 gości)

Jeśli chodzi o trybuny, to więcej mówi się nie o tym, co działo się w czasie meczu, a o tym, co działo się już po nim - fani Jagiellonii mieli pretensje do swojego zespołu o kolejną porażkę i głośno wyrazili swoje zdanie m.in. o ambicji piłkarzy. W obronę swoich zawodników stanął trener Michał Probierz, który nie chciał pogodzić się z zarzutami i odbył "rozmowę" z kibicami. Więcej o zdarzeniu pisaliśmy tutaj.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również