Kibicowski raport: Dwa kluby na zakazie

18.04.2016
Kibice Ruchu Chorzów od dłuższego czasu jeżdżą na mecze wyjazdowe na zakazie. W ten weekend w podobnej sytuacji znaleźli się fani Górnika Zabrze.
Rafał Rusek/Press Focus
Pogoń Szczecin - Ruch Chorzów: 4568 widzów (140 gości)
Do Szczecina wybrało się 140 kibiców z dwoma flagami. Doping jednak nie stał na wysokim poziomie, przyjezdni ograniczyli się jedynie do sporadycznych okrzyków. Fani mogli udali się do domów... dopiero koło północy. Miało to związek z zatrzymaniem przez policję dwóch kibiców. - Zostali zatrzymani dwaj nasi koledzy po szalu za posiadanie scyzoryków, które na sam mecz wniesione nie były - czytamy na stronie Niebiescy.pl.


Fot. T. Stefanik/Niebiescy.pl

Piast Gliwice - Cracovia: 5644 widzów (250 gości)
Spotkanie w Gliwicach rozpoczęło się od minuty ciszy ku czci kibica Piasta, który zmarł 10 kwietnia. Fani gliwiczan rozpoczęli doping po 24 minutach, ponieważ ich kolega miał 24 lata. Przy Okrzei zjawiło się ponad 5 tysięcy sympatyków wicelidera. O frekwencję na Twitterze zapytał prezes PZPN-u Zbigniew Boniek. Dosyć ciekawą odpowiedź dał mu trener Czesław Michniewicz...



Podbeskidzie Bielsko-Biała - Termalica Bruk-Bet Nieciecza: 4799 widzów
Oba zespoły mierzyły się przed tygodniem - wówczas po meczu u bielszczan zapanowała euforia, bo wydawało się, że Podbeskidzie grać będzie w grupie mistrzowskiej. Spotkanie w grupie spadkowej przyciągnęło na trybuny 1,5 tysiąca kibiców mniej. Ponownie pod Klimczokiem pojawili się fani beniaminka z Niecieczy. Po raz kolejny też przywieźli ze sobą sektorówkę, którą zawiesili na dolnym poziomie trybun.


Fot. tspbb.pl

Wisła Kraków - Górnik Zabrze: 10 471 widzów (650 gości)
Za mecz z Koroną Kielce zabrzanie otrzymali zakaz wyjazdowy na jedno spotkanie. Do Krakowa fani Górnika i tak pojechali - zajęli miejsca tuż obok sektora gości i głośno dopingowali swoich piłkarzy. Co ciekawe, na wyjazd wybrał się Kamil Cholerzyński, piłkarz Rozwoju Katowice, dla którego nie był to debiut na wyjazdowym szlaku...
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również