Kasperczyk też nie wie, co z Komanem. "Chcemy go formalnie mieć u siebie"

20.01.2012
Wszyscy przyjęli już, że Piotr Koman wiosną będzie wypożyczony z Podbeskidzia Bielsko-Biała do ŁKS-u. Po tym jak łodzianie wycofali wszystkich testowanych graczy, również w Bielsku nie znają przyszłości gracza.
- Dopiero zobaczymy, co z nim. Muszę z nim porozmawiać, choć - prawdę mówiąc - cały czas jesteśmy w kontakcie. Najpierw rozmawialiśmy, kiedy otrzymał propozycję z ŁKS-u, później, po kilku zajęciach w tym klubie, pojawił się problem w sprawie jego ewentualnej gry przeciwko nam i były różne dywagacje - informuje Robert Kasperczyk.

Łódzki klub podobno zamierza wycofać drużynę z rozgrywek ekstraklasy. - Dotarły nas dzisiaj takie informacje. Ciągle nie wiadomo, czy ten klub się organizacyjnie pozbiera. Może dojść do upadłości spółki, co wiąże się z rozwiązaniem zespołu, ale aż tak brutalnego scenariusza nie przewiduję - przyznaje trener bielszczan.

- Gdyby Piotrek ewentualnie do nas wrócił, na początek zrobimy wszystko, żeby formalnie był naszym zawodnikiem. Natomiast, by mówić, co będzie z nim na wiosnę, jest jeszcze za wcześnie - kończy szkoleniowiec "Górali". Przypomnijmy, że obecnie w Podbeskidziu jest czterech kandydatów do gry na pozycji defensywnego pomocnika - Dariusz Łatka, Matej Nather, Liad Elmalich i Wojciech Reiman.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również