Kasperczyk: Bogdanka jest piłkarsko na poziomie ŁKS-u

20.05.2011
- Dla mnie, osobiście, Bogdanka Łęczna to jeden z najlepszych zespołów w lidze, biorąc pod uwagę umiejętności piłkarskie, bazę, warunki finansowe - mówi Robert Kasperczyk, trener Podbeskidzia.
Sobotni rywal bielszczan zajmuje dopiero dziesiąte miejsce w lidze, wciąż nie mając do końca pewnego utrzymania. To raczej niespodzianka, bo w zespole z Łęcznej można znaleźć wielu ciekawych zawodników. - Bogdanka w zimowym okienku została znacznie wzmocniona. Za gwiazdę "robi" przede wszystkim Ricardinho, którym już interesują się kluby ekstraklasowe. Najbardziej chyba chce go Legia Warszawa, chociaż w Łęcznej pragną go podobno zatrzymać na kolejny sezon - mówi trener bielszczan.

- Dalej takie nazwiska jak Paweł Sasin, Tomasz Nowak (zimą trenował z Podbeskidziem, ale ostatecznie nie podpisał kontraktu - red.), czy Nildo. Fakt, że taki piłkarz, jak Dejan Miloseski nie mieści się w składzie, świadczy o tym, jaki jest potencjał ofensywny tej drużyny. To zespół, który powinien walczyć o zupełnie inne cele niż utrzymanie. Na pewno swoje zrobiła nieudana runda jesienna, bo chyba wszyscy mieli większe ambicje. Jesienią w kilku meczach stracili punkty pechowo - ŁKS wyciągnął w doliczonym czasie wynik z 0-1 na 2-1, Pogoń ostatnio z 1-3 na 3-3. Potrafią jednak zdominować każdego i nikogo się nie boją - analizuje szkoleniowiec.

Dalej jednak podkreśla, że Bogdanka jest zespołem do ugryzienia. - Wprawdzie wynik meczu z Piastem Gliwice napawa naprawdę dużym szacunkiem, to nie będziemy się koncentrować tylko na ich najlepszych spotkaniach. Trzeba wziąć pod uwagę, że też trochę punktów potracili, więc gdzieś te słabsze ogniwa muszą być. Poza tym, biorąc pod uwagę, że mają jeszcze przed sobą walkower z GKP już zrealizowali cel na wiosnę, czyli utrzymanie i nie zagrają tak zdeterminowani, jak zespoły walczące o przetrwanie. Przede wszystkim będą chcieli zagrać dla kibiców i prestiżu, więc fani powinni być zadowoleni - zakończył Robert Kasperczyk.
źródło: video-liga.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również